Reklama

Joanna Papla: Czy stać cię na sprawiedliwość

Nierównoprawność stron uderza rykoszetem w konsumenta.
Joanna Papla: Czy stać cię na sprawiedliwość

Foto: Adobe Stock


Brak równoprawności procesowej, zwłaszcza co do wysokości opłaty sądowej od pozwu i od apelacji, może boleśnie zaskoczyć konsumenta na finiszu sprawy.

W sporach o unieważnienie kredytu walutowego uprzywilejowaną pozycję zajmuje konsument, ponieważ ponosi jednolitą niską opłatę sądową 1000 zł. Banki przeciwnie – opłata sądowa jest w pełnej wysokości 5 proc. od wartości sporu. Tożsame opłaty obowiązują przy wniesieniu apelacji. Problem polega na tym, że o ile w tzw. pierwszej kondykcji predystynowanym, aby wygrać, jest konsument, o tyle w drugiej sytuacja ulega odwróceniu. Najnowsze orzecznictwo warszawskiego Sądu Apelacyjnego uwzględnia zarzut zatrzymania, co wskazuje na duże szanse wygranej banków, o ile konsument nie będzie chciał oddać pożyczonego kapitału. Co zaś dotyczy roszczeń banku wynikających z waloryzacji kapitału lub wynagrodzenia za korzystanie z niego, szanse banków są poważne, choć wciąż brak orzecznictwa w tej sprawie. To, co wygra bank, obciąży konsumenta – dodatkowo zmuszony będzie ponieść koszty sądowe pierwotnie poniesione przez bank w pełnej wysokości.

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama