Aktualizacja: 13.11.2024 20:45 Publikacja: 01.02.2023 12:10
Foto: Adobe Stock
Nie mam najmniejszych wątpliwości, że pierwszy rzut oka na zestawienie pojęć: linia, sąd, pociąg ekspresowy niekoniecznie musi zachęcać czytelnika do zagłębienia się w niniejszy tekst. Od razu więc wyjaśnię, czyniąc to bez satysfakcji, że tylko pozornie mają one ze sobą niewiele wspólnego. Dowodu na prawdziwość tej tezy dostarcza bowiem kolejne już orzeczenie ogłoszone w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego.
Pozwolę sobie nie rozwijać w tym miejscu wątku konstytucyjnego osadzenia, czy też jego braku, IOZ Sądu Najwyższego w strukturze sądów polskich. Chciałbym bowiem skupić się na jednej z ostatnich uchwał, które w owej Izbie zapadły, w sprawie dotyczącej zawieszenia w czynnościach służbowych sędziego. Wszystkie tego typu postępowania, z oczywistych względów, bacznie śledzę. Kiedy zaś rzecz dotyczy sędziego zmuszonego do nieorzekania przez ponad 400 dni, tylko dlatego, że ośmielił się on zadbać o prawo jednostki do sądu, w rozumieniu Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, nie sposób wobec tego rodzaju sprawy pozostać obojętnym.
Sędziowie w Polsce są podzieleni od wielu lat. I dotyczy to zarówno sądów powszechnych, jak i Sądu Najwyższego. Tylko dlaczego mają tracić obywatele?
W Polsce nie działa KRS, a jedynie gremium przypisujące sobie prawa i powinności tego konstytucyjnego organu – mówi Piotr Gąciarek, sędzia SO w Warszawie.
Ataki polityków na nowych sędziów i nielicznych sędziów SN nie ustają. Równocześnie większość sędziów jest apolityczna i nie popiera akcji kwestionowania powołań nowych kolegów.
Wyrok TSUE z 24 października 2024 roku ws. frankowiczów skłania do refleksji nad sensem zadawanych pytań.
Dane na temat przemieszczania się ludności, czy zagęszczenia mieszkańców, pomagają firmom i miastom podejmować odpowiednie decyzje.
Orzekanie przez sędziego bezpośrednio podległego i zależnego od ministra sprawiedliwości tworzy dla „racjonalnych obserwatorów” zasadniczą wątpliwość, czy możliwe jest dochowanie bezstronności Sądu Najwyższego w tym składzie.
Hiszpanie udowodnili, że niezawodność i stabilny rozwój są kluczem do zaufania, jakim obie marki darzą klienci.
Trzech świadków, w tym była partnerka Pawła Rubcowa, jest z Warszawy. Czy to powód, aby po pół roku oddawać proces do stolicy? "Rzeczpospolita" dowiedziała się, dlaczego dochodzi do zwrotu w sprawie rosyjskiego szpiega.
Białorusin zatrzymany w Warszawie przez ABW próbował podpalić skład malarski w Gdańsku. W Polsce przebywał od czterech lat - dowiedziała się „Rzeczpospolita”.
Postępowanie podatkowe prowadzone tendencyjnie i nakierowane na ustalenie tylko okoliczności „korzystnych” dla fiskusa to jaskrawe pogwałcenie procedury, konstytucji i praw UE – uznał sąd administracyjny.
W obliczu sporów o upolitycznianie prokuratury niknie dyskusja o merytorycznej jakości pracy śledczych i wymaganiach, jakie powinni spełniać.
Rozstrzygnięcie sprawy bez rozważenia argumentów spierających się stron wystawia jak najgorsze świadectwo samemu sądowi.
W sądzie jako obrońca i pełnomocnik w sprawach karnych bywam często. Nigdy jednak nie zdarzyło mi się nic tak osobliwego jak to, o czym chcę opowiedzieć.
Nawet gdyby 99,99 proc. prawników uznało, że myli się pierwsza prezes SN, a nie minister sprawiedliwości, to i tak kwestia jej odpowiedzialności karnej za przekroczenie swoich uprawnień nie będzie oczywista.
Dowód z opinii biegłego to jeden ze środków dowodowych określonych w k.p.c. Jego stosowanie i znaczenie dla postępowania cywilnego wywołuje wiele uwag.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas