Reklama

SN: immunitet sędziowski ma granice

Słowa sędziego Wiesława Kozielewicza o sędziowskich dyscyplinarkach powinny być obowiązkową lekturą dla aplikantów, ale też licealistów, aby wchodząc w dorosłe życie, dostali szczepionkę przed zatruciem ich skrajnie pojmowaną niezależnością sędziów.
SN: immunitet sędziowski ma granice

Foto: Fotorzepa / Danuta Matłoch

Niedawno powołana Izba Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego podjęła uchwałę przyznającą, że brak odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziego za błąd w wykładni i stosowaniu prawa lub ocenie dowodów nie obejmuje sytuacji wyjątkowych.

A więc, w których dochodzi do popełnienia przez sędziego tzw. zbrodni sądowej, jak też do naruszenia kardynalnych podstaw pociągnięcia człowieka do odpowiedzialności – co dotyczy głównie okresu PRL, bo teraz przecież trudno sobie takie nadużycia wyobrazić – ale też kiedy sędzia w sposób arbitralny i pozbawiony jakichkolwiek podstaw faktycznych i prawnych odmawia udziału w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości – i ta kwestia dotyczy czasów obecnych i obecnych sporów w sądach.

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama