Na te odpowiedzi czeka tysiące frankowiczów – to cena tego opóźnienia SN, czy sędziowie ją kalkulują? Czy biorą pod uwagę, że pewnie w oczach wielu czekających na te rozstrzygnięcia trąci to obstrukcją?
Podobne pytanie można stawiać w wielu innych sprawach, nie tylko gdy nieustający spór o sędziowskie nominacje, odmowy orzekania i wnioski samego sędziego o jego wyłączenie odwlekają rozpoznanie.
Czytaj więcej
Ustawy, zwłaszcza te radykalniejsze, uderzając w prawa wielu osób, budzą emocje. Podobnie bywa z...
W niedawnym orzeczeniu nowa sędzia SN Beata Janiszewska stwierdziła, że nie ma uzasadnienia nadawanie kluczowej wagi stanowisku sędziego przy ocenie jego wniosku o wyłączenie ze sprawy (tu nie chodziło o nowe nominacje, ale wniosek sędziego frankowicza o wyłączenie go ze sprawy frankowej), mimo iż nie twierdził, że może mieć trudności z obiektywnym, ściśle merytorycznym rozstrzygnięciem sprawy, sygnalizował jedynie istnienie takich trudności w ocenie opinii publicznej. Dodajmy, że żadna ze stron nie złożyła wniosku o wyłączenie tego sędziego.
Sędzia Barbara Janiszewska odmówiła wyłączenia, wskazując, że uwzględnienie tego żądania ze względu na hipotetyczne ryzyko powstania negatywnego wrażenia u zewnętrznych obserwatorów prowadziłoby do pozbawienia stron możliwości rozpoznania sprawy przez sąd, który nie budzi ich wątpliwości co do bezstronności.