Pracownica zatrudniona na czas określony zaszła w ciążę. Ponieważ termin porodu miał przypaść już po rozwiązaniu umowy, angaż przedłużył się automatycznie do dnia urodzenia dziecka. Czy musimy wypłacić tej osobie zasiłek macierzyński?
– pyta czytelnik.
To zależy, czy pracownica zwróciła się o zasiłek macierzyński jeszcze przed porodem. Jeśli tak, to pracodawca powinien wypłacić jej świadczenie do dnia urodzenia dziecka.
Co do zasady pierwszym dniem wypłaty zasiłku macierzyńskiego jest dzień porodu. Jednocześnie jest to ostatni dzień zatrudnienia. Jeśli pracownica nie ubiegała się o to świadczenie przed porodem, to pracodawca będący płatnikiem zasiłków może postąpić według uznania – albo wypłacić zasiłek za jeden dzień, albo przekazać całą jego realizację do ZUS. Nie ma znaczenia, że firma ma obowiązek wypłacać świadczenia chorobowe zatrudnianym osobom i powinna to czynić do ostatniego dnia trwania stosunku pracy włącznie.
Ten scenariusz nie jest możliwy, gdy pracownica korzystała z przedporodowej części urlopu macierzyńskiego (maksymalnie 6 tygodni przed przewidywaną datą porodu). W tym wypadku ZUS (oddział właściwy według miejsca zamieszkania byłej pracownicy) przejmuje wypłatę dopiero od dnia następnego po urodzeniu dziecka.