W myśl obecnych przepisów przedsiębiorca, który zawiesi działalność, nie ma w tym okresie prawa do opieki zdrowotnej. Jeśli ubezpieczy się w Narodowym Funduszu Zdrowia dobrowolnie, musi się liczyć z wydatkiem rzędu 340 zł miesięcznie.
Od początku przyszłego miesiąca przedsiębiorcy – rodzice dzieci do piątego roku życia – będą mogli zawiesić działalność nawet na trzy lata, a w tym czasie budżet zapłaci za nich składki na ubezpieczenia emerytalne, rentowe i zdrowotne (na niepełnosprawnego potomka do wykorzystania będzie sześć lat do ukończenia przez niego 18 lat). Tak wynika z nowelizacji ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, która została już podpisana przez prezydenta i czeka na publikację w Dzienniku Ustaw.
W myśl nowych przepisów uprawnienie do pełnego ubezpieczenia będzie miała wyłącznie osoba, która dotychczas prowadziła działalność (podlegała pod ubezpieczenia społeczne przez co najmniej pół roku). Gdy okres ubezpieczenia będzie krótszy lub nie będzie go wcale (np. gdy chodzi o bezrobotnych) budżet zapłaci do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych na konto rodzica na wychowawczym tylko składkę emerytalną (i do tego od niższej podstawy). Taki rodzic będzie więc musiał zadbać o ubezpieczenie zdrowotne z innego tytułu. Przykładowo może się dopisać do ubezpieczenia małżonka.
– Osoby, które w myśl nowych przepisów zawieszą działalność gospodarczą w związku z koniecznością opieki nad dzieckiem, muszą jednak uważać na kontrole ZUS – mówi Dorota Wolicka z biura interwencji prawnych Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. – Powinny się wystrzegać jakichkolwiek sygnałów bezpośrednich czy pośrednich, że mimo przejścia na urlop wychowawczy prowadzą działalność. Nie mogą więc wystawiać faktur ani podpisywać rachunków wystawionych przez kontrahentów. Inaczej ZUS uzna, że prowadziły działalność i nakaże zapłacić im składki za ten okres – dodaje.
Zdarzało się już, że ZUS kwestionował zawieszenie, gdy okazało się, że przedsiębiorca potrącał sobie w tym czasie z podatku wydatki na lokal czy komórkę.