- Kadrowa, w wyniku pomyłki, w 2011 r. wypłaciła pracownicy wynagrodzenie chorobowe za 14, a nie 33 dni. Ta pracownica we wrześniu 2011 r. skończyła 50 lat. W konsekwencji zamiast wynagrodzenia chorobowego za całe zwolnienie osoba ta dostała za część zasiłek. Jak prawidłowo wyprostować tę sytuację, skoro choroba trwała od 4 do30 listopada (27 dni), a wcześniej, w 2011 r. pracownica chorowała tylko trzy dni? Jej pensja to 3000 zł brutto
– pyta czytelnik.
Mamy dwa limity okresu, przez jaki to pracodawca opłaca czas choroby pracowników ze swoich funduszy. Pierwszy – podstawowy – wynosi łącznie 33 dni w roku kalendarzowym, a drugi – 14-dniowy – dotyczy pracowników, którzy ukończyli 50. rok życia.
Pracodawca musi więc uważnie zliczać poszczególne dni zwolnień lekarskich w ciągu roku (choćby były przerwy między nimi), aby prawidłowo ustalić rodzaj świadczenia dla zatrudnionego. Począwszy bowiem od odpowiednio 34. czy 15. dnia niezdolności do pracy, przysługuje mu zasiłek chorobowy z ubezpieczenia społecznego.
Różnica między tymi świadczeniami jest taka, że wynagrodzenie chorobowe finansuje zakład pracy, a zasiłek – ZUS. Każde z tych świadczeń jest rozliczane odmiennie z podatku dochodowego od osób fizycznych i składek, a także oznaczane jest innymi kodami w imiennym raporcie RSA składanym w ZUS.