Reklama

Stadiony na Euro 2012 zbudują Chińczycy

Polskie firmy mogą przegrać z chińskimi w przetargach na budowę stadionów. Chińczycy bowiem nie muszą płacić składek za sprowadzanych pracowników
Stadiony na Euro 2012 zbudują Chińczycy

Foto: Fotorzepa, Dariusz Majgier DM Dariusz Majgier

Tak wynika z oficjalnej interpretacji ZUS z 6 grudnia (NGi-063/321/2007) wydanej w odpowiedzi na pytanie redakcji. Zakład uważa, że wietnamscy czy chińscy pracownicy delegowani do pracy w Polsce nie podlegają tu ubezpieczeniom społecznym. A to dlatego, że pozostają w stosunku pracy jedynie z tamtejszymi zakładami i od nich dostają pensje.

To istotne stanowisko, zwłaszcza że coraz głośniej mówi się o konieczności liberalizacji przepisów, dającej szersze możliwości sprowadzania pracowników z Dalekiego Wschodu, gdyż w Polsce zaczyna brakować rąk do pracy.

– Dziwi mnie postawa ZUS – mówi Jakub Kus, sekretarz Związku Zawodowego Budowlani. – W innych krajach UE pracodawcy spoza niej muszą płacić składki. Dlaczego zatem tak łatwo rezygnujemy z pieniędzy od zagranicznych inwestorów?Stanowisko ZUS wzbudza zrozumiałe kontrowersje. Eksperci nie mogą jednak doszukać się w nim słabego punktu. Formalnie jest bowiem prawidłowe. Zgodnie z art. 6 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych obowiązkowo podlegają w naszym kraju ubezpieczeniom osoby, które są tu pracownikami. Ustawa nie precyzuje terytorialnego znaczenia pojęcia „pracownik”. Należy się zatem odwołać do kodeksu pracy. – Zgodnie z zasadą terytorialności pracownikiem jest w Polsce ten, kto zawarł tu umowę i wykonuje pracę – tłumaczy Grzegorz Orłowski, radca prawny.

Chińskie czy wietnamskie firmy nie mogą u nas liczyć na takie preferencje, jeśli chodzi o warunki zatrudniania i wynagradzania sprowadzanych przez nich robotników. Ci ostatni nie są tu wprawdzie – według mec. Orłowskiego – pracownikami, ale korzystają z minimalnych standardów określonych w art. 671 – 673 kodeksu pracy. Mianowicie nie wolno im płacić poniżej minimalnych stawek za pracę i nadgodziny, zmuszać do pracy dłuższej niż osiem godzin na dobę i 40 na tydzień itd.

– Dlatego chińska firma budująca u nas autostradę nie może wypłacać delegowanym do Polski rodakom wynagrodzenia mniejszego od minimalnego ani naruszać polskich norm i wymiaru czasu pracy oraz okresów odpoczynku dobowego i tygodniowego – mówi Jarosław Cichoń, specjalista w Departamencie Legalności Zatrudnienia w Głównym Inspektoracie Pracy.

Reklama
Reklama

Obowiązki te spoczywają na pracodawcy niezależnie od tego, w jakim kraju ma siedzibę firma delegująca oraz bez względu na obywatelstwo pracowników. – Chyba tylko w teorii – reasumuje Kus. – Nie wyobrażam sobie bowiem, by inspekcja zdołała wyegzekwować od azjatyckiej firmy przestrzeganie naszego prawa pracy.

Przedsiębiorcy wciąż się skarżą na horrendalne pozapłacowe koszty zatrudniania, w tym zwłaszcza składek do ZUS. Domagają się od kolejnych rządów ich redukcji.

– Startując w przetargu, firmy budowlane muszą uwzględnić w kalkulacji wysokie koszty płacowe, z których połowę stanowią składki. Ta, która nie płaci składek, przedstawi zapewne lepszą ofertę – uważa Wiesław Leśniewski z Lubuskiej Izby Budownictwa. – To ewidentna niesprawiedliwość i dyskryminacja naszych przedsiębiorstw. Na szczęście dotyczy to tylko dużych inwestycji, bo do wykonania mniejszych budów firmie z Chin nie będzie się opłacało przysyłać pracowników.

– Koszty robocizny mogą niekiedy sięgać nawet połowy ceny widniejącej w ofercie przedsiębiorstwa. Tymczasem już choćby minimalna obniżka stawki godzinowej pracowników zwiększa szanse na wygranie przetargu. Jeżeli zatem firma z Chin nie będzie płacić składek do ZUS, to nawet gdy doliczy koszty transportu i zakwaterowania swoich ludzi, wygra z polskimi pracodawcami – mówi Stanisław Śliwka, szef działu oferowania w Krośnieńskim Przedsiębiorstwie Budowlanym SA.

Zdaniem mec. Orłowskiego opisane perypetie to składowa większego problemu – transgranicznych stosunków pracy – do którego Polska nie jest w ogóle przygotowana.

Pełny tekst interpretacji ZUS:http://www.rp.pl/artykul/75089.html

Reklama
Reklama

Interpretacja ZUS stawia pracowników z Azji w uprzywilejowanej sytuacji w stosunku do pracowników delegowanych do Polski z jakiegokolwiek kraju członkowskiego Unii Europejskiej. Zgodnie z unijnym rozporządzeniem 1408 ci ostatni są zwolnieni z płacenia składek w naszym kraju przez rok, a w wyjątkowych sytuacjach przez dwa lata. Tymczasem sprowadzeni do nas pracownicy chińscy czy wietnamscy nigdy nie będą musieli płacić nad Wisłą składek na ubezpieczenia społeczne.

ZUS
Odszkodowanie nie zawsze bez składek ZUS. Kiedy będzie nimi objęte?
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Centra danych to kwestia całego ekosystemu
ZUS
Nowość dla przedsiębiorców w ZUS. Ma uchronić przed spiralą zadłużenia
ZUS
Rusza nowa wersja portalu eZUS dla płatników składek. Co się zmienia?
ZUS
Działalność nierejestrowana – kiedy faktycznie nie trzeba płacić składek?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama