Prawomocnym wyrokiem sądu rejonowego właściciel firmy prowadzącej hurtową sprzedaż mleka i wyrobów mleczarskich oraz jaj i olejów został uznany za odpowiedzialnego wprowadzenia do obrotu jaj z podrobioną datą ważności oraz nazwą zakładu pakowania jaj. Nie zgłosił też prowadzenia pakowalni jaj do powiatowego lekarza weterynarii.
Na mocy rozporządzenia WE 859/2008 pakowanie jaj może być prowadzone jedynie w zakładzie pakowania. A na mocy polskiej ustawy o produktach pochodzenia zwierzęcego taka działalność musi być zatwierdzona przez organy Inspekcji Weterynaryjnej. Właściciel hurtowni nie wystąpił o to.
Wykazała to kontrola przeprowadzona pół roku wcześniej. W jednym z punktów hurtowej sprzedaży jaj pracownicy Inspekcji Weterynaryjnej oraz Inspekcji Sanitarnej zakwestionowali prawie 3,9 tys. jaj. Były zapakowane po 10 sztuk w plastikowe pojemniki i oznakowane niezgodnie z miejscem ich pochodzenia oraz terminem przydatności do spożycia niezgodnym z terminem faktycznym.
Hurtownię, do której zostały dostarczone zapakowane jaja, prowadził wspólnie z matką wspomniany właściciel firmy hurtowej, w której pakowano jaja. Ostatecznie trafiły do sprzedaży detalicznej na giełdzie artykułów spożywczych.
Niezależnie od wyroku sądu powiatowy lekarz weterynarii stwierdził, że doszło do deliktu administracyjnego. Decyzja w tej sprawie, z którą łączyły się wysokie kary pieniężne, miała dwa punkty. Pierwszy stwierdzał, że sprawca deliktu administracyjnego prowadził pakowanie jaj i ich oznakowanie niezgodnie z miejscem ich pochodzenia i faktycznym terminem ważności, w zakładzie, który powinien być – a nie był – zatwierdzony przez Inspekcję Weterynaryjną.