Nowelizacja ustawy planistycznej z 2023 roku ma zmobilizować gminy do uchwalenia planów zagospodarowania dla swoich terenów. Od lat był z tym problem. Planów brakowało, a po to, by jakieś inwestycje mogły powstać, gminy stosowały rozwiązanie zastępcze – wydawały decyzje o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu. Teraz ma to się zmienić. Gminy, które do końca 2025 r. nie uchwalą planu ogólnego, nie będą mogły wydać żadnej decyzji o warunkach zabudowy po 1 stycznia 2026 r. Żeby jednak uchwalić taki plan, trzeba dopełnić wielu procedur, które rozciągają się w czasie, jak choćby składanie wniosków do planu ogólnego przez mieszkańców i odwołania z tym związane. Przede wszystkim jednak gminy muszą posiadać dane przestrzenne, które będą podstawą do ustaleń w planie ogólnym, a okazuje się, że nie wszystkie takimi danymi dysponują. Pojawia się też problem z odczytaniem nowych przepisów przez urzędników.