Przez wiele lat wniosek o zawezwanie do próby ugodowej stanowił
instrument służący wydłużeniu terminu przedawnienia. Pozwalał
wierzycielowi na odłożenie w czasie decyzji o złożeniu pozwu. Dawał
możliwość lepszego przygotowania się do procesu lub pozyskania środków
na jego prowadzenie. Działo się tak na skutek uznania przez Sąd
Najwyższy, że wniosek stanowi czynność zmierzającą do dochodzenia
zapłaty przed sądem. W konsekwencji złożenie wniosku o zawezwanie do
próby ugodowej powodowało przerwanie biegu przedawnienia. Innymi słowy,
po zakończeniu przez sąd procedury związanej z wnioskiem (tj.
postępowania pojednawczego) – o ile nie doszło do zawarcia ugody –
termin przedawnienia zaczynał biec na nowo. Konstrukcja dotychczas
przyjęta przez Sąd Najwyższy pozwalała na odwlekanie przedawnienia
należności w nieskończoność poprzez składanie – przed upływem już raz
przedłużonego terminu przedawnienia – kolejnych wniosków.