W spółce z o.o. większościowy wspólnik często wydaje się mieć pełną kontrolę nad funkcjonowaniem spółki – posiada większość głosów, może przegłosować uchwały i co do zasady wpływać na skład zarządu. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy zawarta z inwestorem umowa inwestycyjna przewiduje rozwiązania odmienne od tych wynikających z Kodeksu spółek handlowych (dalej: k.s.h.), w szczególności ograniczające możliwość swobodnego powoływania lub odwoływania członków zarządu. W takiej sytuacji powstaje pytanie, które regulacje należy stosować i kto tak naprawdę kontroluje zarząd. Odpowiedź na to pytanie przeanalizujemy na przykładzie konkretnego sporu w spółce z o.o.