Reklama

Inna nazwa nie jest gwarancją pełnej korzyści podatkowej

Stosowanie różnego nazewnictwa dla usług, których istotą jest udzielanie fachowych porad opartych na wiedzy, nie powinno różnicować sposobu ich postrzegania na gruncie przepisu limitującego koszty usług niematerialnych.
Inna nazwa nie jest gwarancją pełnej korzyści podatkowej

Foto: AdobeStock

Spór dotyczył ograniczeń w prawie do rozliczenia kosztów od opłat na nabycie usług wewnątrzgrupowych. We wniosku o interpretację spółka wskazała, że wchodzi w skład grupy i jest jednostką zależną. Jak tłumaczyła podatniczka w związku z przynależnością do grupy i celami strategicznymi nabywa usługi wewnątrzgrupowe.

Ona i usługodawca są podmiotami powiązanymi w rozumieniu ustawy o CIT. Z wniosku wynikało, że usługi wewnątrzgrupowe, można podzielić na dziesięć kategorii: zarządzania ogólnego, kształtowania relacji biznesowych, zarządzania zasobami ludzkimi, w zakresie finansów, planowania strategicznego i kontroli, geologiczne, w zakresie organizacji i prowadzenia zakupów, obsługi prawnej, wsparcia technicznego oraz teleinformatyczne (IT). Spółka podkreślała, że usługi mają charakter kompleksowy, wspierający jej główną działalność. Zapytała czy w odniesieniu do opłat na nabycie wymienionych we wniosku usług wewnątrzgrupowych zastosowanie ma ograniczenie dotyczące kosztów wynikające z art. 15e ust. 1 ustawy o CIT?

Pozostało jeszcze 82% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama