Ostatnie tygodnie w świecie ESG i zrównoważonego rozwoju upłynęły pod znakiem Omnibusa. Propozycja Komisji Europejskiej zmieniająca zasady sprawozdawczości niefinansowej we Wspólnocie komentowana była na rozmaite sposoby, w tym pod kątem konkurencyjności unijnej gospodarki. Przekaz był prosty: mniej regulacji, więcej wolności, większa innowacyjność. Głośno wybrzmiewały też wątki Zielonego Ładu jako daremnego wysiłku UE na rzecz przeciwdziałania kryzysowi klimatycznemu w obliczu pasywności Chin, które – jak twierdzą niektórzy – nic nie robią sobie ze swojej emisyjności. Sytuacja wygląda jednak inaczej i to na kilku polach.