Reklama

Europa staje na rzęsach, a reszta co. Razem dla ESG

Ile razy słyszeliśmy, że zaangażowanie Unii Europejskiej w walkę ze zmianą klimatu jest bez sensu ze względu na bezczynność innych. Najczęściej w tym kontekście jako kontra dla Starego Kontynentu pojawiają się Chiny. Czy aby na pewno słusznie?
Europa staje na rzęsach, a reszta co. Razem dla ESG

ESG

Foto: AdobeStock

Ostatnie tygodnie w świecie ESG i zrównoważonego rozwoju upłynęły pod znakiem Omnibusa. Propozycja Komisji Europejskiej zmieniająca zasady sprawozdawczości niefinansowej we Wspólnocie komentowana była na rozmaite sposoby, w tym pod kątem konkurencyjności unijnej gospodarki. Przekaz był prosty: mniej regulacji, więcej wolności, większa innowacyjność. Głośno wybrzmiewały też wątki Zielonego Ładu jako daremnego wysiłku UE na rzecz przeciwdziałania kryzysowi klimatycznemu w obliczu pasywności Chin, które – jak twierdzą niektórzy – nic nie robią sobie ze swojej emisyjności. Sytuacja wygląda jednak inaczej i to na kilku polach.

Pozostało jeszcze 92% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama