Po prawie trzech latach pandemii, mimo że w Polsce formalnie wciąż obowiązuje stan zagrożenia epidemicznego, wiele firm wróciło już do pracy stacjonarnej, a inne planują polecić pracownikom powrót do biur w niedalekiej przyszłości. Prowadzi to do ożywionej debaty, w której zdaje się, że pracodawcy i pracownicy stoją na przeciwległych biegunach.
Część pracodawców wciąż jest zwolennikami tradycyjnie rozumianej kontroli kierownictwa nad organizacją pracy pracowników m.in. z obawy, że podczas pracy zdalnej zatrudnieni poświęcają czas i energię na sprawy prywatne, kosztem zaniedbywania obowiązków służbowych.