W jakiej kondycji jest dziś polska branża piwna i produkcja piwa, co branża myśli o systemie kaucyjnym i jakie są nastroje przy ciągle spadającej konsumpcji, o tym rozmawiamy w Magazynie o Biznesie z Iwoną Jacaszek-Pruś, dyrektorką ds. korporacyjnych w Kompanii Piwowarskiej.

Reklama
Reklama

Dlaczego na początku roku produkcja piwa spadła aż o 17 proc. w relacji rocznej, a w lutym aż o 19 proc. rok do roku? – Produkcja to jest jedna rzecz i rzeczywiście browary wyprodukowały mniej piwa, ale produkcję ciężko jest rozpatrywać w ujęciu miesięcznym, ponieważ najważniejsza jest sprzedaż. I sprzedaż aż tak bardzo nie spadła, ale faktycznie spadła, bo do dzisiaj generalnie cała kategoria notuje ok. 4 proc. spadku sprzedaży – wyjaśniła Iwona Jacaszek-Pruś.

Dodała, że początek roku to też jest okres przygotowania się do sezonu, więc linie stają na czas konserwacji, są naprawy czy inwestycje, dlatego początek roku zawsze charakteryzuje się spadkiem produkcji.

Ten rok jest jednak szczególny, ponieważ to pierwszy rok, który zaczął się już z obowiązującym systemem kaucyjnym. – Mamy jeszcze zapasy piwa z zeszłego roku i to kolejny czynnik, który wpłynął w tym roku na zmniejszenie produkcji, bo rzeczywiście byliśmy w momencie wchodzenia do systemu kaucyjnego i tutaj było ciągle wiele niewiadomych, łącznie z butelką zwrotną, która jest bardzo ważnym opakowaniem dla piwa – mówiła Jacaszek-Pruś. Ministerstwo Klimatu dopiero pod koniec grudnia zgodziło się, by producenci napojów, w tym browary, zachowały jeszcze przez jakiś czas swoje systemy zbierania butelek zwrotnych.

Produkcja mocno spadła, sprzedaż spadła jednocyfrowo, a jak dziś wygląda konsumpcja piwa?

– Prawda o kondycji branży, to jest to, ile konsumenci piją i ile sprzedajemy. A konsumpcja piwa spada stale od 2019 r. i niestety ten trend w tym roku się nie zatrzymał, od początku roku notujemy ponad 4 proc. spadku, to jest kolejny rok, w 2025 r. spadek sięgnie 6 proc., czyli mamy do czynienia z bardzo mocnym, trwałym trendem spadkowym konsumpcji piwa w Polsce. Zwłaszcza piwa alkoholowego, bo piwo bezalkoholowe sobie radzi dużo lepiej – mówiła Iwona Jacaszek-Pruś.

Czytaj więcej:

Magazyn o biznesie Redukcja zużycia to sposób na surowcową huśtawkę

Pro

Jak browary odnalazły się w systemie kaucyjnym, biorąc pod uwagę, że dwa z trzech stosowanych w piwie opakowań zostały okaucjowane, czyli butelki zwrotne i puszki, a butelki jednorazowe jeszcze nie podlegają kaucji? – Tak naprawdę o tym, co sprzedajemy, zarówno jeżeli chodzi o piwa, rodzaje, kategorie, jak i opakowania decydują konsumenci. To konsument wybiera, co jest dla niego bardziej atrakcyjne, wygodne, tanie – zauważyła ekspertka, która tłumaczy, że dlatego też branża apelowała, by nie niszczyć rynku butelek zwrotnych, bo jest to bardzo popularne opakowanie, Kompania Piwowarska ponad 40 proc. piwa sprzedaje w butelkach szklanych wielokrotnego użytku, podobnie inni producenci, także ci mali i średni.

Czytaj więcej:

Magazyn o biznesie Olipra: Sukcesy polskiej żywności? Mamy świetne wyniki w eksporcie żywności

Pro

– To jest kwestia konkurencyjności na rynku. Gdyby konsument odrzucał butelki zwrotne wielokrotnego użytku, bo są droższe, mniej wygodne i tak dalej, na rzecz jednorazowych, no to musielibyśmy się dostosować. Tak się na szczęście nie stało, na razie do 2028 r. mamy możliwość prowadzenia własnych systemów zbiórek. W związku z tym konsumenci dalej mogą funkcjonować tak jak byli przyzwyczajeni i na całe szczęście, bo widzimy co się dzieje z systemem kaucyjnym, z puszkami i butelkami PET i widzimy ile jest problemów z uruchomieniem systemu, ile mają konsumenci problemów z oddawaniem, znajdowaniem miejsc zbiórek. Gdyby na to jeszcze nałożyć problemy związane z butelką zwrotną, której jest prawie 2 miliardy na rynku, to mielibyśmy kompletny chaos – mówi Iwona Jacaszek-Pruś w Magazynie o Biznesie.