Przed wybuchem wojny USA–Iran ropa była wyjątkowo tania, dominowało przeświadczenie, że świat stoi u progu strukturalnej nadpodaży surowca. Dlatego spadki cen nie są tak spektakularne – mówi Ernest Pytlarczyk, główny ekonomista Pekao SA, gość programu Marcina Piaseckiego. – A teraz, gdy sytuacja się uspokaja, znów głosy o nadpodaży się przebijają. Co więcej, wojna udowodniła, że cieśnina Ormuz nie jest tak istotna, jak się wcześniej wydawało. Świat zareagował bardzo elastycznie. W środowisku ekonomistów popularna jest anegdota, że właśnie mija ósmy tydzień po tym, jak Międzynarodowa Agencja Energetyczna ogłosiła, że ropy wystarczy na sześć tygodni – dodaje Ernest Pytlarczyk.

Reklama
Reklama