Reklama

Zdjęcie produktowe i ryzyka prawne

W gospodarce cyfrowej świadomość prawna przestaje być elementem dodatkowym, a zaczyna być warunkiem bezpieczeństwa w obrocie.
Zdjęcie produktowe i ryzyka prawne

Foto: Adobe Stock

Dynamiczny rozwój e-commerce w ostatnich latach doprowadził do zasadniczej zmiany modelu dystrybucji towarów. Internetowe platformy sprzedażowe stały się jednym z podstawowych kanałów obrotu gospodarczego, a dla wielu przedsiębiorców – wręcz fundamentem prowadzonej działalności. Wraz z tą transformacją pojawiły się jednak nowe, niejednokrotnie niedostatecznie rozpoznane ryzyka prawne. Jednym z nich jest kwestia ochrony fotografii produktowych wykorzystywanych w ofertach sprzedaży.

W praktyce fotografia stanowi dziś kluczowy element komunikacji między sprzedawcą a konsumentem. To ona w znacznej mierze zastępuje bezpośredni kontakt z towarem, buduje zaufanie do oferty i często przesądza o decyzji zakupowej. Nie zaskakuje zatem fakt, że przedsiębiorcy przywiązują do niej dużą wagę – zarówno pod względem marketingowym, jak i finansowym. Równocześnie w świadomości społecznej utrwaliło się niestety błędne przekonanie, iż każda fotografia jest utworem w rozumieniu prawa autorskiego, w związku z czym korzysta z pełnej ochrony prawnoautorskiej, a jej wykorzystanie bez zgody autora stanowi naruszenie przepisów ustawy. Pogląd ten, choć w wielu przypadkach uzasadniony, nie ma charakteru bezwzględnego.

Kiedy fotografia jest utworem

Zgodnie z art. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych ochronie podlegają wyłącznie utwory, a więc przejawy działalności twórczej człowieka o indywidualnym charakterze. Oznacza to, że nie każdy wytwór pracy człowieka – nawet jeśli wymaga nakładu czasu i środków – spełnia przesłanki uznania go za utwór w rozumieniu prawa autorskiego. Kluczowe znaczenie ma zatem twórczy charakter oraz indywidualność analizowanej fotografii, a więc element kreacyjny wykraczający poza czysto techniczne czy odtwórcze działanie. W realiach e-commerce znaczna część fotografii produktowych powstaje według ściśle określonych i powtarzalnych standardów. Platformy sprzedażowe narzucają określone wymogi dotyczące tła, kadrowania czy parametrów technicznych. Producenci z kolei oczekują jednolitej identyfikacji wizualnej. Celem takiej fotografii jest przede wszystkim wierne i neutralne odwzorowanie towaru – jego koloru, kształtu i funkcjonalności – przy maksymalnym ograniczeniu subiektywnej interpretacji autora.

W takich okolicznościach zakres swobody twórczej fotografa bywa znacząco zredukowany. Jeżeli fotografia ma wyłącznie charakter dokumentacyjny, techniczny lub informacyjny, może nie spełniać przesłanek twórczości wymaganych do uznania jej za utwór. Stanowisko to znajduje odzwierciedlenie zarówno w doktrynie prawa autorskiego, jak i w orzecznictwie sądów, które podkreślają konieczność każdorazowej, indywidualnej oceny konkretnego przypadku.

Regulamin silniejszy

Nie oznacza to oczywiście, że fotografie produktowe z definicji pozostają poza ochroną. W wielu sytuacjach mają one charakter kreatywny – wykorzystują określoną scenografię, kompozycję, grę światła i cienia czy przemyślaną narrację wizualną. Wówczas mogą bez wątpienia zostać zakwalifikowane jako utwory. Granica między fotografią techniczną a twórczą nie jest jednak wyraźna i zawsze wymaga analizy ad casum. Na tym jednak problem się nie kończy.

Reklama
Reklama

Przedsiębiorcy prowadzący sprzedaż za pośrednictwem platform internetowych często nie dostrzegają, że nawet w przypadku istnienia ochrony prawnoautorskiej ich realna kontrola nad fotografiami może zostać istotnie ograniczona przez postanowienia regulaminów serwisów internetowych. W praktyce regulaminy platform sprzedażowych mogą przewidywać udzielenie operatorowi platformy szerokiej, nieodpłatnej licencji na korzystanie z zamieszczanych treści – w tym fotografii – w zakresie niezbędnym do funkcjonowania, ujednolicania i promocji serwisu.

Co więcej, w niektórych modelach sprzedaży dopuszczalne jest wykorzystywanie tych samych materiałów wizualnych przez innych sprzedawców oferujących identyczny produkt. Mechanizmy te uzasadniane są względami organizacyjnymi oraz dążeniem do standaryzacji prezentacji ofert. W praktyce prowadzą jednak do sytuacji, w której przedsiębiorca ponoszący koszty wykonania zdjęć traci faktyczny wpływ na dalszy sposób ich wykorzystywania.

Akceptacja regulaminu następuje zazwyczaj w sposób uproszczony – jednym kliknięciem. Rzadko towarzyszy jej pogłębiona analiza skutków prawnych. Tymczasem konsekwencje mogą być daleko idące. Nawet jeśli fotografia spełnia przesłanki utworu, udzielona jednym kliknięciem zgoda może w istotnym zakresie ograniczyć możliwość dochodzenia roszczeń wobec innych użytkowników platformy działających w granicach przyjętego modelu kontraktowego.

Świadomość prawna

W rezultacie klasyczne instrumenty prawa autorskiego nie zawsze zapewniają przedsiębiorcom oczekiwany poziom ochrony. W środowisku zdominowanym przez standaryzację, automatyzację i masowość obrotu cyfrowego prawo autorskie jest jedynie jednym z elementów szerszego systemu zabezpieczenia interesów gospodarczych. Jego skuteczność zależy nie tylko od charakteru samej fotografii, lecz również od treści zawieranych umów i regulaminów platform.

Z perspektywy praktyki adwokackiej wniosek jest jednoznaczny: przedsiębiorcy działający w e-commerce powinni z większą starannością analizować zarówno charakter tworzonych materiałów wizualnych, jak i warunki kontraktowe, na jakich publikują swoje treści na platformach internetowych. Ochrona prawna w środowisku cyfrowym nie ma charakteru automatycznego ani absolutnego. Wymaga świadomego i strategicznego podejścia, opartego na znajomości zarówno przepisów prawa autorskiego, jak i realiów funkcjonowania platform sprzedażowych. W dobie gospodarki cyfrowej świadomość prawna przestaje być elementem dodatkowym. Staje się warunkiem bezpiecznego uczestnictwa w obrocie.

autorka: Maja Zielińska, adwokat z Kancelarii Marszałek i Partnerzy Adwokaci

Nawigator prawny Poradnik
Ochrona środowiska: granica i kierunek rozwoju przedsiębiorczości
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Nawigator prawny Poradnik
Jednolity Sąd Patentowy: pierwsze doświadczenia procesowe i najnowsze zmiany
Nawigator prawny Poradnik
Granice wykładni w procesie likwidacji spółek kapitałowych
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Nawigator prawny Poradnik
Przejrzystość płac jako nowy standard ochrony pracowników
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama