Reklama

Jednolity Sąd Patentowy: pierwsze doświadczenia procesowe i najnowsze zmiany

Polska nadal pozostaje poza systemem patentu jednolitego i w najbliższym czasie nie ma planów dołączenia do niego. Zmiany w działaniu UPC bezpośrednio wpływają na polskich wynalazców, których patenty europejskie podlegają jurysdykcji tego sądu.
Za największą część udzielonych patentów odpowiadają chemia i metalurgia – to 23,9%.

Za największą część udzielonych patentów odpowiadają chemia i metalurgia – to 23,9%.

Foto: Adobe Stock

Kiedy w 2023 roku Jednolity Sąd Patentowy rozpoczął działalność, prawie trzy lata temu wszyscy zainteresowani patentami mieli liczne wątpliwości. Dzisiaj sytuacja jest pewniejsza, jednak nadal potrafi się zmieniać z dnia na dzień.

Właściwość sądu

Jednolity Sąd Patentowy (Unified Patent Court, UPC) to sąd wspólny dla 18 krajów Unii Europejskiej, który jest właściwy do rozpatrywania spraw związanych z patentem europejskim o jednolitym skutku lub w klasycznej formule, z walidacjami w wybranych krajach. Celem, który stał za tym projektem, jest obniżenie kosztów i ułatwienie zarówno uzyskiwania ochrony w Europie, jak i egzekwowania praw z patentu. Przed tym sądem pozwać można przede wszystkim w sprawie naruszenia patentu, unieważnienia patentu, a także stwierdzenia nienaruszenia prawa wyłącznego.

Specyfika postępowania

Gdy klient pyta o szczegóły postępowania, czas trwania, koszty, to w przypadku postępowania przed UPC można udzielić stosunkowo precyzyjnych odpowiedzi. Procedura zakłada konkretne czynności do wykonania, a dodatkowo terminy składania pism wynikają z przepisów. W przypadku naruszenia patentu procedura kończy się w pierwszej instancji wyrokiem w niewiele ponad rok.

Terminy, wydawałoby się, są odległe – mówimy o terminach nawet trzymiesięcznych. To pozornie długi czas. Często naraz odpowiada się na różne zagadnienia, a dodatkowo przy okazji unieważnienia patentu konieczne jest przeprowadzenie badania stanu techniki w ramach przygotowania odpowiedzi. Dodatkowo każdorazowo konieczne jest zapoznanie się z najnowszym orzecznictwem. Jest to o tyle istotne, że UPC cały czas tworzy pewien standard działania, który przez najbliższych kilka lat jeszcze nie utrwali się na tyle, żeby pozostać niezmiennym. Oznacza to, że w zasadzie każdego dnia może zostać wydany wyrok, który zmienia dotychczasowe podejście sądu do wskazanego zagadnienia.

Istotną kwestią w sprawach patentowych jest sposób określania poziomu wynalazczego. Do tej pory spotkałem się z czterema różnymi podejściami – mają one pewne elementy wspólne, jednak każdy z tych sposobów jest inny i w niektórych przypadkach te różnice mogą zaważyć o wygranej bądź przegranej sprawie.

Reklama
Reklama

Poziom wynalazczy

Sąd Apelacyjny UPC w wyrokach z 25 listopada 2025 roku, tj. Meril v. Edwards (UPC_CoA_464/2024) oraz Amgen v. Sanofi (UPC_CoA_528/2024), przedstawił trzystopniową metodologię oceny poziomu wynalazczego. Proces ten składa się z następujących etapów:

1. Określenie obiektywnego problemu: sąd bada, co wynalazek wnosi do stanu techniki. Analizuje zastrzeżenie jako całość w kontekście opisu i rysunków, zamiast skupiać się na izolowanych cechach.

2. Wybór realistycznych punktów startu: identyfikuje się jeden lub więcej dokumentów ze stanu techniki, które realnie zainteresowałyby znawcę chcącego rozwiązać dany problem. UPC dopuszcza wiele punktów startu, a patent musi obronić swą wynalazczość wobec każdego z nich.

3. Ocena oczywistości: sąd bada, czy znawca przedmiotu podjąłby, a nie tylko mógłby podjąć kroki prowadzące do rozwiązania, kierując się motywacją lub wskazówkami ze stanu techniki.

To podejście jest oceniane jako korzystniejsze dla właściciela patentu, co nadaje UPC charakter propatentowy. Jest ono łagodniejsze dla ważności praw wyłącznych, gdyż uznaje za wynalazcze również „nieoczywiste alternatywy”, nawet jeśli nie oferują one wyraźnej poprawy technicznej.

Dla strony wnioskującej o unieważnienie najnowsza metodologia jest bardziej wymagająca od dotychczasowej praktyki Europejskiego Urzędu Patentowego. Dzieje się tak ze względu na wysokie wymagania względem przedstawionych dowodów. Wnioskodawca musi udowodnić, że sukces był racjonalnie przewidywalny na podstawie faktów znanych przed datą pierwszeństwa, a nie był jedynie „nadzieją na sukces”. Takie ujęcie utrudnia unieważnienie patentów w nowatorskich i niepewnych dziedzinach, takich jak biotechnologia.

Reklama
Reklama

Długie ramię UPC

Doktryna „długiego ramienia” (long-arm jurisdiction) pojawia się w dyskusji o jurysdykcji sądu do orzekania o naruszeniach patentów zagranicznych, wykraczających poza granice państw uczestniczących w systemie UPC. Przełomowym momentem był wyrok TSUE z 25 lutego 2025 r. (sprawa C-339/22, BSH v. Electrolux), który znacząco rozszerzył te kompetencje, zmieniając dotychczasową praktykę.

Przed tym orzeczeniem podniesienie przez pozwanego zarzutu nieważności patentu często blokowało możliwość wydania zakazu transgranicznego. TSUE uznał jednak, że sąd rozpatrujący sprawę o naruszenie nie traci jurysdykcji tylko dlatego, że zakwestionowano ważność patentu. W przypadku krajów spoza UE (np. Wielkiej Brytanii, Turcji czy Szwajcarii) sądy unijne mogą obecnie oceniać ważność patentu ze skutkiem inter partes (wiążącym tylko strony sporu), co pozwala na wydawanie zakazów sprzedaży obejmujących terytoria państw trzecich.

Jednolity Sąd Patentowy w pełni zaakceptował tę szeroką interpretację. Już w styczniu 2025 r., w sprawie Fujifilm v. Kodak, oddział w Düsseldorfie uznał swoją właściwość do orzekania o naruszeniu brytyjskiej części patentu europejskiego. Kolejne decyzje oddziałów w Paryżu, Mediolanie i Hamburgu potwierdziły, że UPC może wydawać nakazy i środki tymczasowe obejmujące takie kraje, jak Hiszpania czy Polska, o ile pozwany ma siedzibę w państwie należącym do systemu UPC.

Dla polskich podmiotów oznacza to, że mimo braku ratyfikacji porozumienia przez Polskę mogą one zostać pozwane przed UPC, a wyrok tego sądu może skutecznie zablokować ich działalność na polskim rynku. Takie podejście promuje koncentrację sporów w jednym forum, ale budzi kontrowersje dotyczące suwerenności państw pozostających poza systemem.

Zmiany formalne

Początek roku przyniósł istotne zmiany w funkcjonowaniu UPC, który przeszedł pierwszą od swojego otwarcia zmianę opłat i zasad postępowania. Najbardziej widoczną zmianą jest znaczące podwyższenie wysokości opłat sądowych, dostosowujące je do poziomu inflacji. Dodatkowo znaczący wzrost kosztów niektórych czynności wynika z rzeczywistej pracochłonności, która była obserwowana od początku działania sądu.

W ujęciu ogólnym koszty postępowań wzrosły o około 33 proc. w przypadku opłat stałych za powództwa o naruszenie czy unieważnienie patentu (np. wzrost z 11 000 do 14 600 euro przy pozwie o naruszenie patentu). Najbardziej drastyczna zmiana dotyczy procedur dowodowych: opłaty za wnioski o zabezpieczenie dowodów lub inspekcję wzrosły z 350 euro do aż 5000 euro. Wprowadzono także nowe opłaty zależne od wartości sporu dla środków tymczasowych oraz podniesiono koszty postępowań apelacyjnych o około 45 proc.

Reklama
Reklama

Równocześnie zwiększono wsparcie dla mniejszych podmiotów – zniżki opłat dla MŚP wzrosły z 40 proc. do 50 proc. Zmieniły się również zasady zwrotów kosztów. System stał się mniej hojny dla stron wycofujących powództwa, co ma wymuszać staranniejsze przygotowanie spraw przed ich wniesieniem do sądu. Zapowiedziano także otwarcie Centrum Mediacji i Arbitrażu Patentowego (Patent Mediation and Arbitration Centre, PMAC) w dalszej części roku.

Dotychczasowe doświadczenia

Najważniejszą kwestią jest możliwie szybkie nawiązanie współpracy z pełnomocnikiem. Pierwsze terminy pojawiają się w ciągu miesiąca od daty otrzymania pozwu. Dodatkowo strona nie może samodzielnie występować – konieczny jest, jeśli mówimy o pełnomocnikach z Polski, europejski rzecznik patentowy z dodatkowymi kwalifikacjami.

Należy też od samego początku prowadzenia sporu rozważyć zawarcie ugody, nawet jeśli miałaby dotyczyć jedynie kosztów, jakie strony zwrócą sobie na koniec postępowania. Stosunkowo duża liczba spraw patentowych kończy się polubownym rozwiązaniem sprawy. Takie działanie zmniejsza ryzyko, ale też całkowite koszty postępowania.

Ciekawą obserwacją jest też koszt pełnomocników z zachodu Europy. Na tle znanych stawek na rynku polskim pełnomocnicy np. z Niemiec mogą okazać się dwa czy nawet cztery razy drożsi. Polacy świadczą usługi na porównywalnym poziomie jak pełnomocnicy z innych krajów Europy – zarówno pełnomocnicy zagraniczni, jak i polscy, ukończyli te same kursy i zdali te same egzaminy w toku nabywania uprawnień.

Warto też wspomnieć o elektronicznym systemie zarządzania sprawami. Od początku działalności UPC system ten był krytykowany. Wynikało to ze sporych trudności w obsłudze, licznych błędów czy nieprzyjaznego interfejsu. Sztywne, narzucone ramy korespondencji nie ułatwiały działania przed sądem. We wrześniu 2025 roku nowa odsłona systemu została w pełni wdrożona i pomimo błędów, w moim odczuciu, jest to zmiana na plus. Po zmianach praca ze sprawami stała się łatwiejsza. Pełnomocnicy działający przed Europejskim Urzędem Patentowym będą mieli wrażenie, że pracują z czymś znajomym. Nie jest to uczucie pozbawione podstaw, ponieważ ten organ razem z UPC współpracował przy nowej odsłonie systemu zarządzania sprawami.

Reklama
Reklama

Konieczna wiedza

Polska nadal pozostaje poza systemem patentu jednolitego i w najbliższym czasie nie ma planów dołączenia do niego. Zmiany w działaniu UPC bezpośrednio wpływają na polskich wynalazców, których patenty europejskie podlegają jurysdykcji tego sądu. Niezależnie jednak od posiadanych praw wyłącznych polskie podmioty działają na rynku europejskim i ich działania mogą i będą oceniane przez Jednolity Sąd Patentowy. Stąd też ważne jest, żeby przedsiębiorcy świadomie podejmowali działania, a w razie wątpliwości konsultowali się z rzecznikiem patentowym. Pewność sytuacji przełoży się na spokojne prowadzenie działalności, ale też pozwoli zminimalizować koszty.

autor: Oskar Gińko, rzecznik patentowy w kancelarii patentowej AOMB Polska

Nawigator prawny Poradnik
Ochrona środowiska: granica i kierunek rozwoju przedsiębiorczości
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Nawigator prawny Poradnik
Granice wykładni w procesie likwidacji spółek kapitałowych
Nawigator prawny Poradnik
Przejrzystość płac jako nowy standard ochrony pracowników
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Nawigator prawny Poradnik
Zdjęcie produktowe i ryzyka prawne
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama