Różnice między amerykańskim a polskim podejściem do upadłości mają charakter nie tylko normatywny, lecz także kulturowy. W Stanach Zjednoczonych bankructwo od dekad funkcjonuje jako element naturalnego cyklu gospodarczego. Federalny Bankruptcy Code oparty jest na koncepcji fresh start – założeniu, że uczciwy, choć niewypłacalny dłużnik powinien mieć realną możliwość powrotu do aktywności ekonomicznej. Upadłość nie jest tam sankcją moralną, lecz instrumentem porządkującym relacje rynkowe i umożliwiającym ponowną alokację kapitału.
W polskim porządku prawnym, mimo istotnych zmian legislacyjnych ostatnich lat, niewypłacalność wciąż bywa postrzegana jako osobista porażka. Społeczna stygmatyzacja bankructwa wpływa na decyzje przedsiębiorców i konsumentów, którzy często zwlekają z podjęciem formalnych działań oddłużeniowych, nawet gdy byłoby to ekonomicznie racjonalne.
Model amerykański
W odniesieniu do osób fizycznych amerykański system przewiduje przede wszystkim dwa tryby: Chapter 7 i Chapter 13.
Chapter 7 umożliwia stosunkowo szybkie oddłużenie – często w ciągu kilku miesięcy – przy zachowaniu części majątku objętej ustawowymi wyłączeniami (exemptions). Powyższa procedura nie zakłada planu spłaty. Aby sprawa była rozpoznawana w ww. trybie, dłużnik musi przejść tzw. means test, czyli wykazać, że jego dochód (liczony z ostatnich sześciu miesięcy) jest poniżej mediany w danym stanie lub że nie ma realnej zdolności do spłaty wierzycieli.
Chapter 13 pozwala na restrukturyzację zobowiązań poprzez realizację planu spłaty w okresie trzech–pięciu lat, z możliwością umorzenia pozostałych długów po jego wykonaniu.