Reklama

Szczyt Trump-Kim w Hanoi: Ciepły człowiek z Pjongjangu

Zbrodnie szybko idą w zapomnienie. W przypadku przywódców mocarstw - nawet bardzo szybko. Dyktatorzy mniejszych państw muszą na to zapracować.
Szczyt Trump-Kim w Hanoi: Ciepły człowiek z Pjongjangu

Foto: AFP

Kim Dzong Un się stara, a warunki, które stworzył Donald Trump wspierany przed media, ma komfortowe. Władca północnokoreańskiej twierdzy jest teraz globalnym celebrytą, zainteresowanie wzbudza jego ubiór, fryzura oraz biegający przy limuzynie ochroniarze.

Ubiór i fryzura może i wcześniej intrygowały, ale większe wrażenie robiły wieści o Otto Warmbierze, Amerykaninie, którego zadręczono na śmierć w północnokoreańskim więzieniu, gdzie trafił za kradzież propagandowego plakatu. Albo nagrania z ostrzeliwanym przez kolegów żołnierzem, który uciekał przez granicę na południe. I jedno, i drugie wydarzyło się niedawno - w 2017 roku.

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama