Duterte bywa porównywany do Donalda Trumpa, nie ze względu na bogactwo, bo nie jest miliarderem. Jest politykiem równie kontrowersyjnym, zwolennikiem zaprowadzania porządku i zabijania przestępców. Głosi politykę "zero tolerancji dla bandytów". Wprowadzał ją skutecznie w życie w półtoramilionowym mieście Davao na południu kraju, którego jest od 22 lat burmistrzem.
Niegdysiejsza stolica przemocy, uchodzi teraz za wyjątkowo spokojne miejsce. Burmistrz Duterte wprowadził między innymi zakaz sprzedaży alkoholu w nocy i ograniczył prędkość, z jaką młodzi ludzie mogą się poruszać motocyklami po mieście.