Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
TPP to duży sukces Baracka Obamy
Od sześciu dni negocjatorzy prowadzili w Atlancie rokowania bez przerwy. Chcieli dopracować ostatnie szczegóły negocjowanego od 2008 r. w wielkim sekrecie porozumienia, które nie ma sobie równych od zakończenia w 1994 r. rundy urugwajskiej i powstania Światowej Organizacji Handlu (WTO).
Tym razem umowa o wolnym handlu co prawda nie obejmuje całego świata, a jedynie 12 państw (poza USA i Japonią także Australię, Kanadę, Meksyk, Wietnam, Peru, Singapur, Nową Zelandię, Malezję, Brunei i Chile). Łącznie przypada na nie jednak 40 proc. międzynarodowej wymiany towarowej. I co jeszcze ważniejsze, TTP to umowa XXI wieku obejmująca nie tylko zniesienie stawek celnych. Przewidziano w niej tak różne rzeczy, jak ustanowienie wolnych związków zawodowych w Wietnamie (w ramach wspólnych regulacji prawa pracy) czy zasady ochrony zwierząt w Malezji (to rozdział o środowisku). Poważne możliwości prawne otrzymały międzynarodowe koncerny, które będą mogły procesować się z państwami stronami, choć ta część umowy nie dotyczy firm tytoniowych. TPP reguluje nawet zasady prowadzenia biznesu przez firmy będące własnością państwa.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: