Iran od dawna stawiał sobie właśnie taki cel i osiągnął go wbrew stanowisku Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) oraz Rady Bezpieczeństwa ONZ. Ta ostatnia - jak podkreślił prezydent Ahmadineżad -bezskutecznie chciała temu przeszkodzić poprzez uchwalanie wymierzonych w Iran rezolucji.
-Po każdej rezolucji naród irański wykonywał kolejny krok na drodze rozwoju atomowego - mówił prezydent na spotkaniu z islamskimi studentami. Zdaniem zachodnich ekspertów trzy tysiące działających sprawnie wirówek może pomóc w wyprodukowaniu bomby jądrowej w ciągu zaledwie roku.
Jednak MAEA twierdzi, że informacje podawane przez Iran nie są prawdziwe. Według jej danych, Iran jeszcze 19 sierpnia miał jedynie 1968 działających wirówek, a dalszych 656 było w budowie. Tym niemniej, czy dwa tysiące czy też trzy - jest ich już na pewno bardzo dużo, a Teheran wykazuje coraz mniejsze chęci do jakiejkolwiek współpracy.
Rzecznik irańskiego MSZ ostrzegł, że jeśli Rada Bezpieczeństwa ONZ nałoży kolejne sankcje, jego kraj "ponownie rozważy", czy warto dalej współpracować z MAEA. Główny irański negocjator ds. atomowych Ali Laridżani powiedział wprost, że w razie wzmocnienia sankcji kontakty z agencją mogą w ogóle zostać zerwane.
Użycie wirówek jest jednym z dwóch głównych sposobów wzbogacania uranu. Uran występujący w przyrodzie składa się z dwóch izotopów -U-235 i U-238. Ten pierwszy najłatwiej ulega rozszczepieniu, a wyzwoloną energię można wykorzystywać zarówno w elektrowniach jądrowych, jak i w bombach.