k.p. – czasem wolnym. Pracodawca może go udzielić albo na wniosek podwładnego, albo bez niego. Jeśli jednak to szef wychodzi z taką inicjatywą, musi oddać o połowę czasu wolnego więcej, niż trwała praca nadliczbowa. Z kolei wniosek pracownika nie jest dla niego wiążący. Jeżeli etatowiec jest potrzebny w firmie, może mu pieniężnie zrekompensować pracę ponad wymiar.
Gdy pracownik odbierze wolne za nadgodziny, traci prawo do dodatku. Otrzymuje za nie tylko normalne wynagrodzenie. Jednak nie dostanie go w miesiącu wystąpienia pracy nadliczbowej, ale w miesiącu oddawania wolnego (oczywiście może to być ten sam miesiąc). Wynika to z wyroku SN z 9 lutego 2010 r. (I PK 157/09). Odmienne stanowisko zajął jednak Departament Prawny Głównego Inspektoratu Pracy z 2005 r. (GNP-367-4560/05/PE).
W tym samym wyroku z 9 lutego 2010 r. SN stwierdził, że czas wolny od pracy udzielony na pisemny wniosek pracownika w zamian za nadgodziny nie jest zwolnieniem od pracy ani czasem niewykonywania pracy, za który przepisy przewidują zachowanie prawa do wynagrodzenia (na zasadach obowiązujących przy ustalaniu wynagrodzenia za urlop na podstawie § 5 rozporządzenia MPiPS z 29 maja 1996 r. w sprawie sposobu ustalania wynagrodzenia w okresie niewykonywania pracy oraz wynagrodzenia stanowiącego podstawę obliczania odszkodowań, odpraw, dodatków wyrównawczych do wynagrodzenia oraz innych należności przewidzianych w kodeksie pracy; DzU nr 62, poz. 289 ze zm.).
Godziny nadliczbowe, za które przyznano wolne, pozostają nadliczbowymi i wlicza się je do limitu określonego w art. 151 § 3 i 4 k.p.
Kodeks pracy nie wskazuje, w jakim terminie podwładny powinien złożyć wniosek o udzielenie wolnego. Spotyka się pogląd, że powinien to zrobić każdorazowo po nadgodzinach. Skoro jednak nie wynika to wprost z kodeksu pracy, nie ma przeszkód, aby złożył go później, i to zarówno na całość, jak i część nadgodzin.
Jeżeli wniosek pracownika obejmuje część przepracowanych nadgodzin, nie wskazując ich dokładnie, a są wśród nich zarówno te rekompensowane dodatkiem 100-, jak i 50-procentowym, to pracodawca ma prawo zdecydować, za które z nich udziela wolnego. Oczywiste jest, że zechce oddać wolne za setki i wypłacić pięćdziesiątki. I ma do tego prawo. Kodeks pracy różnicuje bowiem wycenę nadgodzin tylko przy liczeniu dodatku. Ta reguła nie obowiązuje przy udzielaniu za nie czasu wolnego.