Uważam, że na gruncie zawodowym lepiej jasno, klarownie i wyczerpująco określić wszystkie reguły postępowania w firmie, zadania pracowników, przepływ informacji, zasady komunikacji, hierarchię posad, ?siatkę płac. Dzięki temu zatrudnieni będą wiedzieli, za co i ile mogą dostać, w jaki sposób i w jakim czasie mogą to zrealizować. To pozwala im dążyć do określonego stanowiska w firmie i związanych z nim pieniędzy. Jeśli zaś zarobki są ukryte, ?a przede wszystkim zależą od podstaw pozamerytorycznych czy widzimisię przełożonych, o których wyłącznie decyduje główny szef, pracownicy mają poczucie przedmiotowego traktowania. A to źle oddziałuje na ich stosunek do pracy, zaangażowanie w nią, wizerunek firmy, postrzeganie kierowników. Pracodawca, mając takie narzędzie, jakim jest tylko jemu znana lista płac, może wszystkich trzymać w szachu, sterować podwładnymi, dając ułudę, że może zasłużą na podwyżkę, której reguły też tylko on określa. To ogromne władztwo ?i kontrola. A przecież nie o to w pracy chodzi.
Do kogo więc powinien być adresowany zakaz, ?aby nie podawać zarobków? To bardziej obowiązek podwładnych czy powinność szefów?
To w dużej mierze zależy od kultury korporacyjnej, firmowej. Na ogół jednak panuje w nich zasada: nie mów nikomu, ile zarabiasz. Pracodawcom bardzo tu pomaga obowiązek przestrzegania przepisów o ochronie danych osobowych i bezwzględnego zachowania ich w tajemnicy. Zalicza się ?do nich także te o wysokości pensji.
Poza tym jest im to bardzo na rękę, ?bo w wielu firmach wynagrodzenie niekoniecznie musi zależeć od poziomu czy wyników pracy. Często bywa skutkiem znajomości, powiązań, premiowania ?szczególnych cech czy umiejętności, których szefowie nie chcą ujawniać. Również osobie ?w ten sposób docenionej nie zależy na tym, aby jej koledzy wiedzieli, ile dokładnie zarabia. Tym bardziej gdy dysproporcje w wynagrodzeniach dla tych samych stanowisk są znaczące.
Nie musimy przecież od razu chwalić się pensją. Wystarczy szczerze przyznać, ile ona wynosi, gdy ktoś nas o to spyta. Dlaczego mamy taką trudność w ujawnieniu zarobków?
Jednym z powodów może być właśnie element niekoniecznie związany z samą pracą, kompetencjami. Zazwyczaj wstydzimy się tego, że ktoś nam pomógł, ułatwił, pojawią się zarzuty, że zarabiamy nieuczciwie. Boimy się też, że ktoś to wykorzysta. Trudno też przezwyciężyć obawę przed porównaniem, np. tyle zarabia, a tak krótko pracuje, taką ma wysoką pensję, a mniej umie niż ja, itd.