Na listę wyłączeń z podstawy wynagrodzenia urlopowego i tym samym ekwiwalentu urlopowego wprowadził on bowiem kwoty wyrównania do wynagrodzenia za pracę do wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę. Czyli wyrównania dla pracownika, który w ciągu miesiąca nie uzyskał przynajmniej minimalnej stawki ze względu na terminy wypłat bądź rozkład czasu pracy (art. 7 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=167521]ustawy z 10 października 2002 r. o minimalnym wynagrodzeniu za pracę, DzU nr 200, poz. 1679 ze zm.)[/link]. A że rozporządzenie nowelizujące nie zawiera przepisów przejściowych, to trzeba je wyłączać przy obliczaniu obu świadczeń po 3 listopada. Ważna jest tu także data nabycia prawa do świadczenia.
[srodtytul]…oraz pieniędzy od państwa[/srodtytul]
Na pewno zmiana zasad naliczania wynagrodzenia i ekwiwalentu urlopowego odbije się na kieszeni pracowników, którym państwo zapewnia dopłaty do pensji lub stypendia. Zwłaszcza tych wynagradzanych składnikami zmiennymi (np. godzinowo albo prowizyjnie).
Tym razem sprawcą jest § 2 rozporządzenia nowelizującego. Przepis ten przewiduje, że przy ustalaniu pensji urlopowej i ekwiwalentu urlopowego nie uwzględnia się należności przysługujących pracownikowi zgodnie z [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=320785]ustawą z 1 lipca 2009 r. o łagodzeniu skutków kryzysu ekonomicznego dla pracowników i przedsiębiorców (DzU nr 125, poz. 1035)[/link] w okresie objęcia go przestojem ekonomicznym lub obniżonym wymiarem czasu pracy. Jeśli więc zatrudniony jest wynagradzany stałymi składnikami (np. ma wyłącznie stałą miesięczną pensję zasadniczą), to gdyby w tym czasie korzystał z wypoczynku, pensja zostanie naliczona tylko z części wypłacanej przez pracodawcę. I tylko w tym czasie.
[srodtytul]Kto najbardziej dostanie po kieszeni[/srodtytul]
Dłużej skutki tego wyłączenia będą odczuwać wynagradzani składnikami zmiennymi. A to dlatego, że u nich podstawę płacy urlopowej ustalamy z wypłat dokonywanych w ciągu trzech miesięcy poprzedzających miesiąc rozpoczęcia urlopu, a przy znacznych wahaniach – nawet z wcześniejszych 12 miesięcy.