Na taką hojność pracodawcy zezwala art. 105 kodeksu pracy.
Świadczenia, których wypłata zagwarantowana jest w umowie o pracę czy regulaminie wynagradzania, uzależnione od spełnienia określonych kryteriów, nie są jednak nagrodą w rozumieniu tego przepisu. Kodeksowa nagroda ma charakter czysto uznaniowy.
Pracodawca ocenia, czy pracownik rzeczywiście wyróżniał się w wykonywaniu swoich obowiązków, i to szef decyduje, czy za taką postawę wynagrodzić. To, że pracownik sam ocenia swoją pracę jako zasługującą na szczególne uznanie, nie powoduje powstania roszczenia o wypłatę gratyfikacji. Są jednak sytuacje wyjątkowe, kiedy będzie mógł sądownie dochodzić wypłaty nagrody.
[srodtytul]Komunikuje i płaci[/srodtytul]
Jeśli przełożony złoży oświadczenie (pisemne lub ustne), w którym zakomunikuje o przyznaniu nagrody i określi jej kwotę, nie będzie już mógł się z tego wycofać. Taki sam skutek spowoduje podanie do wiadomości załogi informacji o przyznaniu nagród, np. przez wywieszenie listy. W tej sytuacji pracownik nie dochodzi ustalenia prawa do nagrody, ale do wypłaty świadczenia, które szef przyznał i zwleka z jego spełnieniem.