[b]– Pracownik otrzymał wynagrodzenie, mimo że się mu nie należało. Nie zwrócił go, a potem przeszedł na emeryturę. Jak długo pracodawca może domagać się od niego oddania tych niesłusznie wypłaconych pieniędzy?[/b] – pyta czytelnik DOBREJ FIRMY.
Eksperci różnią się w swoich opiniach na ten temat. Jednak można uznać, że pracodawca ma prawo dochodzić zwrotu bezpodstawnie wypłaconego wynagrodzenia przez dziesięć lat >patrz ramka. Jest to bowiem roszczenie cywilne, a nie roszczenie prawa pracy.
[srodtytul]Bezpodstawnie wzbogacony[/srodtytul]
Pracodawca mógłby wystąpić o pisemną zgodę na potrącenie z bieżącej pensji niesłusznie wypłaconych pieniędzy, gdyby pracownik był jeszcze u niego zatrudniony (art. 91 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=A83C1104A93C8A8F72E6EF373AAD915C?id=76037]kodeksu pracy[/link]). Ale jest to niemożliwe, bo ekspodwładny przeszedł na emeryturę. Zatem może jedynie oddać nadwyżkę dobrowolnie. Gdy tego nie zrobi, firmie pozostaje droga sądowa.
Dlaczego do sądu? Dlatego że ekspracownik bezpodstawnie się wzbogacił. Uzyskał przecież korzyść w postaci wypłaconego wynagrodzenia bez żadnej podstawy prawnej, a jedynie wskutek błędu innego pracownika lub samego pracodawcy (por. art. 405 k.c. w zw. z art. 300 k.p.).