U innego czytelnika z kolei dniem wolnym z racji przeciętnie pięciodniowego tygodnia pracy jest poniedziałek, bo z rozkładu czasu pracy wynika, że zatrudnieni pracują od wtorku do soboty. Oni do przepracowania mają w sierpniu 184 godziny.
W tym wypadku pracodawca prawidłowo nie obniżył ich wymiaru czasu pracy o osiem godzin z tytułu 15 sierpnia (świąteczny poniedziałek będący jednocześnie, zgodnie z rozkładem czasu pracy, szóstym wolnym dniem tygodnia).
Tu jednak problem jest inny. Chodzi o to, że mimo wolnego zatrudniony musiał pracować w święto w sumie dziesięć godzin. No i jest wątpliwość, jak to zrekompensować: tak jak nadgodziny wykonywane w dniu świątecznym, czy jak w dniu wolnym z tytułu przeciętnie pięciodniowego tygodnia pracy.
Różnica jest zasadnicza, bo w pierwszym przypadku