Trwają przygotowania do wprowadzenia zmian w funkcjonowaniu Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, których wymaga ustawa z 27 sierpnia 2009 r. – przepisy wprowadzające ustawę o finansach publicznych (DzU nr 157, poz. 1241).
FGŚP, będący dotychczas funduszem celowym z osobowością prawną, 1 stycznia 2012 r. traci tę osobowość. W konsekwencji zlikwidowane zostaną dotychczasowe jego struktury, tj. Biuro Krajowe oraz biura terenowe, a ich zadania od nowego roku realizować będzie dysponent funduszu, czyli Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej oraz marszałkowie województw za pomocą wojewódzkich urzędów pracy.
– Obawiamy się skutków przekazania zadań do urzędów marszałkowskich. Obecna struktura się sprawdziła i była tania. Przeprowadzenie takiej operacji w czasie kryzysu jest ryzykowne. Boję się, że z środkami FGŚP stanie się to samo co z pieniędzmi Funduszu Pracy, które służą teraz do łatania dziur w budżecie. Możliwe, że minister finansów będzie ciąć także wydatki na zaległe pensje z FGŚP – mówi Wiesława Taranowska, wiceprzewodnicząca OPZZ.
Próba opóźnienia
– Gdy w dalszym ciągu utrzymuje się dwucyfrowe z górą bezrobocie, przekazywanie zadań do urzędu marszałkowskiego jest zbędne. Tym bardziej że kontrola nad dystrybucją środków byłaby większa, gdyby zarządzanie funduszem zostało w obecnej formie – uważa poseł Stanisław Szwed (PiS).
Dlatego zaproponował, by reforma FGŚP została odsunięta do 1 stycznia 2015 r. Propozycja ta nie znalazła poparcia w Sejmie, gdzie obecnie trwają prace nad nowelizacją ustawy o ochronie roszczeń pracowniczych w razie niewypłacalności pracodawcy.