Reklama

O co chodzi w IFT-2R

Obecny kształt obowiązków sprawozdawczych związanych z IFT-2R wynika z wielokrotnej nowelizacji przepisów i prób zabezpieczenia w jednej deklaracji wielu sprzecznych ze sobą, a czasem nawet nieistniejących, potrzeb informacyjnych.
O co chodzi w IFT-2R

Foto: Adobe Stock

Dokonywanie na rzecz podmiotów zagranicznych wypłat z tytułów związanych z uzyskiwaniem przez te podmioty tzw. dochodów pasywnych (dywidendy, odsetki, należności licencyjne) oraz wynagrodzenia za usługi niematerialne stało się, zwłaszcza w ostatnich latach, przedmiotem szczególnego zainteresowania (czy wręcz obsesji) ustawodawcy. Polski fiskus niejako z automatu uznaje tego typu płatności za szczególnie niebezpieczne z punktu widzenia drenażu podstawy opodatkowania.

Niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie przeświadczenie to jest zasadne, nie ma wątpliwości, że zbieranie przez fiskusa danych o transakcjach powodujących choćby potencjalne uszczuplenie podstawy opodatkowania wpisuje się w standard praktyk stosowanych przez wszystkie administracje podatkowe krajów o rozwiniętych systemach fiskalnych. Nakładanie na przedsiębiorstwa obowiązków w zakresie przekazywania danych administracji skarbowej musi być jednak podyktowane rzeczywistą potrzebą. W przeciwnym razie oznacza marnowanie zasobów gospodarki w postaci co najmniej czasu personelu księgowego i finansowego przeznaczanego na przetwarzanie i wysyłanie do organów podatkowych nikomu niepotrzebnych danych.

Pozostało jeszcze 83% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama