Początek roku jest okresem, w którym często decydujemy się na zmianę samochodu. Sprzedaży prywatnego auta towarzyszy zazwyczaj przekonanie o podatkowej neutralności takiej transakcji. To nabywca musi rozliczyć PCC, podczas gdy sprzedawca nie powinien podlegać żadnym obowiązkom podatkowym. To podejście jest w przeważającej mierze prawidłowe. Samochód traci na wartości w miarę użytkowania, stąd mało kto uzyskuje na sprzedaży dochód potencjalnie podlegający opodatkowaniu. Sprzedaż „prywatnego" pojazdu nie podlega również VAT, chyba że sprzedawca w sposób częstotliwy skupuje samochody w celu ich dalszej odsprzedaży – wówczas sprzedaż następuje w ramach niezarejestrowanej działalności gospodarczej. Prawo podatkowe stwarza jednak przypadki, w których sprzedaż prywatnego auta skutkuje pułapką w postaci obowiązku rozliczenia podatku. Szczególnej uwagi wymaga sprzedaż samochodu wycofanego z działalności gospodarczej.
Czasami warto poczekać pół roku...
Zgodnie z art. 10 ust. 1 pkt 8 lit. d ustawy o PIT sprzedaż rzeczy ruchomych nie podlega podatkowi, jeżeli następuje po upływie półrocznego okresu liczonego od końca miesiąca, w którym nastąpiło nabycie.
Przykład
Samochód kupiony w styczniu można sprzedać neutralnie podatkowo już w sierpniu tego samego roku.
W zdecydowanej większości przypadków brak zachowania półrocznego okresu nie będzie miał praktycznego znaczenia, gdyż cena sprzedaży używanego samochodu będzie niższa od ceny nabycia. Przy osiągnięciu straty na sprzedaży przed upływem pół roku warto mieć jedynie na uwadze obowiązek jej wykazania w rocznym zeznaniu podatkowym na formularzu PIT-36.