W obrocie gospodarczym na porządku dziennym jest realizowanie transakcji z podmiotami zagranicznymi przez polskich przedsiębiorców będących podatnikami VAT. Przedsiębiorcy błądzący w gąszczu przepisów mogą nie zauważyć, że po ich stronie powstanie obowiązek rozliczenia VAT od takich transakcji w innym niż Polska państwie UE. A to zasadniczo związane jest z koniecznością rejestracji na potrzeby VAT za granicą. Jednak często obowiązek taki bagatelizują, łudząc się, że zagraniczne organy podatkowe nie mają narzędzi umożliwiających wyciągnięcie jakichkolwiek konsekwencji w stosunku do podmiotu, który na co dzień nie prowadzi działalności w danym kraju.
Jedną z zasad VAT jest zasada terytorialności. Oznacza ona, że zasadniczo poszczególne transakcje podlegają opodatkowaniu w miejscu, w którym są wykonane. Przykładem zastosowania tej reguły jest art. 5 ust. 1 ustawy o VAT, który wskazuje, że opodatkowaniu tym podatkiem w Polsce podlega dostawa towarów i świadczenie usług na terytorium kraju. Ponadto w VAT obowiązuje zasada, że każda transakcja powinna być opodatkowana tylko jeden raz. Jeżeli jest ona opodatkowana w Polsce, to obowiązek opodatkowania nie wystąpi już w innym kraju, a jeżeli obowiązek podatkowy w Polsce nie powstaje, to najprawdopodobniej konieczne jest rozliczenie podatku w innym państwie. Oczywiście stosowanie tych zasad należy ograniczyć do terytorium UE. To na tym terenie obowiązuje wspólnotowy system VAT, do którego dostosowane są regulacje polskie.
Pozory mylą
W praktyce jest wiele sytuacji, w których na pierwszy rzut oka może się wydawać, że transakcja opodatkowana jest w kraju, a tak naprawdę konieczne jest jej rozliczenie za granicą. Poniżej kilka typowych sytuacji.
Przykład
Podatnik importuje towar z Chin. Towar trafia najpierw do portu w Hamburgu, a dopiero potem przewożony jest do Polski. W takim przypadku nie wystarczy rozliczenie transakcji w Polsce. W Niemczech należy opodatkować import towarów, a przemieszczenie towarów do Polski należy uznać za wewnątrzwspólnotowe nabycie towarów.