Tak orzekł NSA w wyroku z 5 czerwca 2013 r. (I FSK 1984/11). Spółka zajmująca się szeroko pojętą działalnością medialną w Polsce, zawarła transakcję zakupu sprzętu, którego cena miała być uiszczona w dolarach amerykańskich.
W celu zminimalizowania ryzyka kursowego spółka zawarła z bankiem transakcje terminowe forward. W związku z tym spółka spytała, w którym momencie w przypadku rozliczenia nierzeczywistego tej transakcji ta kwota w złotych wypłacona przez bank na rzecz spółki będzie przychodem tej spółki oraz w którym momencie kwota płacona przez spółkę na rzecz banku będzie stanowić koszt uzyskania przychodu.
Obie strony zgodziły się co do przychodu spółki, jednak zdania były podzielone w kwestii uznania ujemnego rozliczenia za koszt uzyskania przychodu. Organ interpretacyjny stanął na stanowisku, że wydatki spółki w postaci ujemnego wyniku rozliczenia zawieranych z bankami transakcji forward nie przyczyniają się do osiągnięcia przychodów lub zachowania albo zabezpieczenia źródła przychodów spółki, a zatem nie stanowią kosztu podatkowego.
Spółka natomiast twierdziła, że w przypadku przyjęcia interpretacji zaproponowanej przez organ doszłoby do zachwiania równowagi podatkowej, gdyż uznaje się, że ta sama transakcja zdolna jest dostarczyć spółce przychód w przypadku dodatniego rozliczenia, ale jednocześnie odmawia się jej możliwości spowodowania kosztów uzyskania przychodu w przypadku rozliczenia ujemnego. Sprawa trafiła do WSA, który wyrokiem uchylił interpretację.
W związku z tym rozstrzygnięciem organ podatkowy wniósł skargę kasacyjną, w której podtrzymał swoje stanowisko. NSA przyznał rację spółce, utrzymując w mocy wyrok wydany w tej sprawie przez WSA. W ocenie sądu nie budzi wątpliwości, że jeżeli wynik rozliczeń transakcji forward jest dodatni, to spółka osiąga przychód, zatem nie należy szukać argumentów na poparcie tezy, że ujemne rozliczenie nie stanowi kosztów podatkowych. —Magdalena Osińska współpracowniczka Zespołu Zarządzania Wiedzą Podatkową firmy Deloitte