Naczelny Sąd Administracyjny przyznał rację fiskusowi w sporze o zasady rozliczania nadpłaty (sygnatura akt: II FSK 429/11).
Sąd kasacyjny przypomniał, że nadpłata powstaje z chwilą złożenia zeznania podatkowego. Podatniczka nie ma jednak racji, że tym momentem jest już chwila nadania przesyłki z deklaracją podatkową na poczcie.
– Złożenie zeznania podatkowego to przedłożenie go organowi podatkowemu. To chwila, w której organ podatkowy mógł się z nim zapoznać – tłumaczył sędzia NSA Stefan Babiarz.
Skład orzekający podzielił stanowisko fiskusa co do wykładni art. 12 § 6 pkt 2 ordynacji podatkowej. Zgodnie z tym przepisem termin uważa się za zachowany, jeżeli przed jego upływem pismo zostało m.in. nadane w polskiej placówce pocztowej operatora publicznego. W ocenie NSA przepis ten ustanawia tylko pewną fikcję prawną, która ma zabezpieczyć interesy podatnika. Nie ma jednak wpływu na moment powstania nadpłaty.
Jak zauważył sędzia Babiarz, dopóki przesyłka nie dotrze do urzędu skarbowego, gdy leży ona na poczcie, organ podatkowy nie ma jak się z nią zapoznać. Nie może więc orzekać o zarachowaniu jej na poczet zaległości podatkowej.