W piątek Naczelny Sąd Administracyjny (sygnatura akt: I FSK 1042/11) odmówił podatnikowi prawa do odliczenia VAT z faktur, które zostały mu skradzione z samochodu.
NSA zauważył, że między kradzieżą faktur VAT i dokumentacji podatkowej a kontrolą podatkową upłynęły aż trzy lata.
– To wystarczający czas, żeby podatnik uzyskał od kontrahentów duplikaty skradzionych faktur VAT – podkreślił sędzia NSA Adam Bącal.
Sąd nie zgodził się też ze skarżącym przedsiębiorcą, że po kradzieży dokumentacji podatkowej w ich odzyskanie powinien zaangażować się fiskus. Jak podkreślił , system VAT jest oparty na fakturowaniu. To podatnik ma obowiązek przechowywać dokumentację podatkową, w tym faktury VAT, do czasu przedawnienia zobowiązania podatkowego. To nie organ podatkowy ma zbierać duplikaty faktur za podatnika. Ponadto w ocenie sądu kasacyjnego szczególnego dowodu, jakim jest duplikat faktury VAT, nie można zastąpić żadnym innym, np. przeprowadzeniem przez fiskusa czynności sprawdzających czy kontroli krzyżowej u kontrahenta (tj. wystawcy faktur).
NSA zwrócił uwagę, że organy podatkowe – mimo tak długiego czasu od kradzieży – dały skarżącemu podatnikowi czas na zdobycie duplikatów faktur.