Gdy polska spółka jest częścią takiej grupy, może się zdarzyć, że to ona będzie odpowiedzialna za organizację spotkania i poniesie wydatki np. na wynajem sali, katering czy parkingi dla uczestników. Czy może je zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów?

Rozpatrzmy następujący przykład: polska spółka, w ramach grupy międzynarodowej należy do dywizji zajmującej się zaopatrzeniem. Musi zorganizować spotkanie osób zarządzających dywizją, na którym omawiane będą jej wyniki, dalsze działania, projekty, plany etc. Wezmą w nim udział osoby zarządzające dywizją i zaproszeni dyrektorzy spółek należących do dywizji. Jak podatkowo rozliczyć wydatki związane z takim spotkaniem?

Spotkanie osób zarządzających dywizją jest nakierunkowane m.in. na opracowanie spójnej strategii w ramach grupy, koordynację wspólnych projektów i planów biznesowych, kierunków rozwoju itd. Takie działania mogą się przełożyć pośrednio na osiągniecie przychodów przez spółkę. W konsekwencji wydatki na organizację spotkania mogą być uznane za koszty uzyskania przychodu.

Co na to fiskus

Na ten temat wypowiedziała się przykładowo Izba Skarbowa w Bydgoszczy w interpretacji z 31 maja 2010 (ITPB3/423-124a/10/PS). Wskazała, że „gdy głównym celem organizacji spotkania General Seels Meeting jest między innymi reklama produktów oferowanych przez wnioskodawcę (w stosunku do  menedżerów głównych klientów międzynarodowych) czy też umożliwienie podjęcia ważnych decyzji związanych z działalnością firmy, poprzez udział w spotkaniu osób wchodzących w skład grupy S, w trakcie którego prowadzone są szkolenia dotyczące sposobów sprzedaży, negocjacji umów handlowych i szczegółowych informacji technicznych o nowych zastosowaniach produktów, to wydatki na organizację części merytorycznej takich spotkań mogą zostać zaliczone do kosztów uzyskania przychodów”.

Nie bez ryzyka

W analizowanej sytuacji pojawia się jednak pewne ryzyko, czy poniesione wydatki mogą być kosztem podatkowym w całości. Dotyczą one bowiem dywizji zaopatrzeniowej, a zatem także innych podmiotów z grupy, a nie wyłącznie samej spółki. Wydaje się, że harmonijna współpraca w obszarze grupy przekłada się bezpośrednio na wynik finansowy spółki, a zatem organizacja spotkania jest zasadniczo dla niej korzystna i leży w jej interesie. Jednak organy podatkowe mogą mieć odmienny pogląd w tej sprawie i dla uzyskania całkowitej pewności należałoby uzyskać wiążącą interpretację indywidualną.

To nie jest reprezentacja firmy

Rozstrzygnięcia wymaga też, czy takie wydatki mogą być przez organy podatkowe uznane za reprezentację, o której mowa w art. 16 ust. 1 pkt 28 ustawy o CIT. Zasadniczo reprezentacja rozumiana jest jako działania mające na celu stworzenie i utrwalenie jak najkorzystniejszego wizerunku firmy na zewnątrz, to jest w relacji z kontrahentami (ich przedstawicielami), gośćmi i potencjalnymi klientami, akcentowania jej renomy i poszanowania kontrahenta.

Powszechnie przyjmuje się, że reprezentacja powinna być skierowana do podmiotów zewnętrznych. We wskazanym przykładzie organizowane spotkanie miało charakter merytoryczny i nie było związane z zachęceniem innych spółek z grupy do korzystania z usług organizującej je spółki, a więc nie miało cech reprezentacji.

Czytaj więcej

Cyfrowa zmiana w nabywaniu samochodów

Jednak należy być ostrożnym, przedsiębiorca powinien zawsze analizować charakter każdego takiego spotkania pod kątem możliwości przypisania mu cech reprezentacji. Organy podatkowe rozumieją bowiem to pojęcie szeroko i nader chętnie wyrzucają z kosztów wszystko, co choćby w małym stopniu nosi znamiona reprezentacji.

 

—Hanna Kozłowska doktor nauk ekonomicznych, biegły rewident i doradca podatkowy w KDA Grupa Sarnowski i Wiśniewski w Poznaniu