Reklama

Nowa ordynacja podatkowa - kiedy trafi do Sejmu

W najbliższych tygodniach podatkowa „konstytucja" może trafić do Sejmu.
Nowa ordynacja podatkowa - kiedy trafi do Sejmu

Foto: 123RF

Prowadzone od 2014 r. prace nad nową ordynacją zmierzają do finału. Opracowany przez komisję ekspertów projekt po licznych konsultacjach i modyfikacjach może zostać przyjęty już na jednym z najbliższych posiedzeń Rady Ministrów – dowiedziała się „Rzeczpospolita". Projekt zyskał już akceptację Komitetu Stałego RM. Jeśli szybko trafi do parlamentu, a tam nie napotka sprzeciwu, nowa ustawa może obowiązywać już od 1 stycznia 2020 r.

W trakcie prac projekt bardzo spuchł. Pierwotny projekt komisji kodyfikacyjnej z października 2017 r. liczył 687 artykułów zapisanych na 258 stronach. Wersja z lipca 2018 r., po licznych zmianach i uzupełnieniach, liczyła 728 artykułów na 293 stronach. Najnowsza wersja z marca zawiera już 806 artykułów na 358 stronach.

Czytaj także: Zmiany w ordynacji na korzyść podatników

Takie zwiększenie objętości to po części efekt wpisania do projektu treści przepisów, które w ostatnich kilkunastu miesiącach weszły w życie. Na przykład aż 22 strony zajmują przepisy o raportowaniu schematów podatkowych. Dodano też wiele przepisów dotyczących zarządu sukcesyjnego.

Projekt spotkał się z ogólnie przychylną opinią rządowej Rady Legislacyjnej. W tym dokumencie, przygotowanym przez prof. Antoniego Hanusza, wytknięto jednak nieco wad. Dotyczą one np. nowej koncepcji przedawnienia zobowiązań podatkowych. Projekt odczytywano w ten sposób, że okres przedawnienia może sięgnąć 25 lat. Rada Legislacyjna wytyka, że mimo jej sugestii ten fragment wciąż jest niejasny i istnieją w nim „potencjalne możliwości przedłużenia okresu przedawnienia tak wymiaru podatku, jak jego poboru". Rada wskazuje, że takie narzędzia w ręku organów podatkowych osłabiają podstawową funkcję przedawnienia, czyli likwidację stanu niepewności.

Reklama
Reklama

W projekcie pozostały fragmenty wprowadzające nowe formy porozumień między fiskusem a podatnikiem, tj. umowa o współdziałanie i umowa podatkowa. To pierwsze jest deklaracją absolutnej przejrzystości wszystkich działań podatnika dla urzędu skarbowego w zamian za odstąpienie od kontroli. Umowa podatkowa ma zaś ułatwić kompromis w sprawie ustalenia stanu faktycznego z przeszłości, wpływającego na wymiar podatku. W trakcie konsultacji projektu do przepisów o umowie o współdziałanie dodano wymóg przeprowadzenia audytu podatkowego.

Zdaniem szefa komisji kodyfikacyjnej prof. Leonarda Etela takie umowy mogą być zawierane w praktyce, o ile będzie na to przyzwolenie ze strony Ministerstwa Finansów. Trzeba wyraźnego sygnału od centralnych władz, który pomógłby wielu urzędom przełamać ewentualne opory przed zawieraniem takich porozumień. Oszczędzą one czas i pieniądze podatników i administracji – twierdzi prof. Etel.

Etap legislacyjny: przed przyjęciem przez Radę Ministrów

Podatki
APA: uprzednie porozumienia cenowe narzędziem odliczania kosztów
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
Nowoczesne finanse, decyzje finansowe w świecie algorytmów – jak zachować kontrolę
Podatki
Podatek u źródła trochę łagodniejszy
Podatki
NSA: ulga na złe długi nie narusza prawa unijnego
Podatki
Ulga na złe długi: kończą się terminy na odzyskanie VAT
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama