Sztuczny podział umowy wieloletniej na umowy roczne pozwala w prosty sposób obniżyć wartość transakcji za każdy rok podatkowy. Ponadto, w razie zawarcia umowy na czas nieograniczony, w praktyce niemożliwe jest ustalenie jej „łącznej wartości”. Wreszcie trudno jest znaleźć sens sumowania opłat za cały okres trwania umowy, jeżeli druga z przesłanek („rzeczywiście zapłacona w roku podatkowym łączna kwota wymagalnych w roku podatkowym świadczeń”) odnosi się bezspornie do zdarzeń zaistniałych w danym roku podatkowym.
Jeżeli przesłanka ta wymaga jednoczesnego spełnienia kryterium wymagalności oraz faktycznej zapłaty, to wartość ta jest w sposób oczywisty niższa niż wynikająca z pierwszego warunku (pełna wartość świadczeń, bez znaczenia na moment wymagalności i płatności).
Druga z przesłanek tworzyłaby więc zbiór pusty, co jest sprzeczne z założeniem racjonalności ustawodawcy.
Co na to fiskus
W praktyce skarbowej przyjęto więc, że o wyborze przesłanki określania wartości transakcji decyduje sposób ustalenia ceny w umowie.
Przykładowo Izba Skarbowa w Warszawie w interpretacji z 7 sierpnia 2009 (IPPB5/423-247/09-2/MB) stwierdziła, że jeżeli umowa obejmuje okres kilku lat i zawiera sztywno określoną cenę, dla celów ustalania wartości transakcji przyjmuje się łączną wartość kontraktu (za wszystkie lata obowiązywania).
Jeżeli przekracza ona limit obowiązkowego dokumentowania, podatnik jest obowiązany sporządzić dokumentację. Jeśli kontrakt uzależnia wysokość ceny od czynników przyszłych, nieznanych w dacie zawarcia kontraktu, dla celów obliczenia wartości transakcji istotna jest rzeczywiście zapłacona w roku podatkowym łączna kwota wymagalnych świadczeń.