Postępowania o nieujawnione źródła są obwarowane bezprecedensową karą odpowiadającą przepadkowi prawie całej nieprzedstawionej do opodatkowania korzyści majątkowej. Podatnik pozbawiony jest podstawowych gwarancji procesowych właściwych dla procesu karnego. W takich sprawach istnieje ciężkie do obalenia domniemanie winy podatnika i rozstrzyga się wszelkie wątpliwości na jego niekorzyść.
Represyjność sankcji jest większa w porównaniu z innymi karami wymierzanymi przez sądy karne w sprawach przeciwko obrotowi gospodarczemu oraz przeciwko mieniu.
Kodeks karny przewiduje przedawnienie karalności nawet bardzo ciężkich przestępstw. W przypadku postępowania o nieujawnione źródła organ weryfikuje wartość majątku bez względu na to, kiedy podatnik go zgromadził.
Warto przy tym zauważyć, iż karany 75-proc. sankcją jest również ten, kto z kłopotliwych sytuacji nie potrafi się w wiarygodny sposób wytłumaczyć lub uzyskał dochód w ogóle niepodlegający opodatkowaniu, przez co wysokość sankcji jest niewspółmierna do wagi uszczuplenia. 75-proc. podatkowi podlegają bowiem w równym stopniu ci, którzy uszczuplili zaledwie 5,5 proc. podatku od przychodu (opodatkowanego ryczałtem), jak i osoby, które uszczupliły 32 proc. daniny.
W ustawie o CIT nie ma analogicznych przepisów. Dlatego dobrze prosperująca spółka pomimo celowego ukrywania dochodu po kontroli podatkowej zapłaci 19 proc. CIT. Zarząd spółki złoży korektę deklaracji i zwolni się z jakiejkolwiek odpowiedzialności. Za to student dorabiający w knajpie i niewykazujący swoich napiwków może być opodatkowany 75-proc. stawką podatku w chwili zakupu samochodu, a następnie dodatkowo ukarany grzywną.
Dolegliwość sankcji kłuje w oczy nawet samych urzędników