Od maja tego roku osoby wykonujące usługi rachunkowo-księgowe, prawnicy i lekarze będą miały obowiązek stosowania kas fiskalnych, jeśli ich obrót wobec osób fizycznych w ubiegłym roku przekroczył 40 tys. zł. Aby ustalić, czy dotyczy ich ten obowiązek, muszą prawidłowo ustalić obrót.
Limitowe nieporozumienia
Wydawałoby się, że osobom usługowo prowadzącym księgi rachunkowe montowanie kas nie grozi. – Prowadzę biuro rachunkowe i obsługuję firmy, nie przekroczę tego limitu i nie muszę kupować kasy – twierdzi Jolanta P., księgowa z Warszawy.
I tu może kryć się limitowa pułapka. Trzeba mieć bowiem na uwadze, że do celów zwolnienia z obowiązku ewidencjonowania uwzględnia się cały obrót z tytułu sprzedaży na rzecz osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej oraz rolników ryczałtowych. Chodzi zarówno o ten, który korzysta ze zwolnienia przedmiotowego, jak i o niekorzystający z tego zwolnienia.
Podczas ustalania obrotu zatem biuro musi uwzględnić każdy wskazany wyżej przychód, nie tylko z usług rachunkowo-księgowych. Sytuacja taka może wystąpić m.in. w razie sprzedaży środka trwałego osobie fizycznej, np. pracownikowi.
– Nie widzę żadnej podstawy, aby wyłączyć sprzedaż na rzecz osoby fizycznej nieprowadzącej działalności gospodarczej z limitu 40 tys. zł, nawet jeżeli transakcja dotyczyła środka trwałego – potwierdza Marek Piotrowski, doradca podatkowy.