Osoby, które handlują w Internecie i nie płacą podatku, powinny mieć się na baczności. Z danych przekazanych „Rzeczpospolitej” przez Ministerstwo Finansów wynika bowiem, że fiskus coraz częściej kontroluje transakcje w sieci i odnosi coraz większe sukcesy.
W pierwszym półroczu 2010 r. urzędy skarbowe przeprowadziły 1056 kontroli zakończonych wymierzeniem podatku na ponad 7 mln zł. Jeśli dodamy do tego prawie 12 mln zł zaległości podatkowych znalezionych przez pierwsze trzy kwartały tego roku przez urzędy kontroli skarbowej, to widać, że fiskus coraz sprawniej porusza się w wirtualnej przestrzeni.
Skąd to zainteresowanie Internetem?
– Spora liczba osób handlujących w sieci wciąż działa w szarej strefie. Regularnie i w sposób zorganizowany sprzedaje towary bez rejestrowania działalności gospodarczej i nie ujawnia urzędom obrotów – mówi Mariusz Gumola, doradca podatkowy w kancelarii Ożóg i Wspólnicy. – Na tym procederze traci przede wszystkim budżet państwa, więc fiskus postanowił to zmienić.
[wyimek]prawie 12mln złotych zaległości wykryły urzędy kontroli skarbowej przez trzy kwartały 2010 r.[/wyimek]