Co prawda przepisy nakazują uwzględnić także odpisy, które nie zostały zaliczone do kosztów podatkowych, ale w takiej sytuacji podatnik jeszcze ich nie dokonał.
Rozliczanie się na podstawie zaakceptowanej w tym wyroku metody wiąże się jednak z pewnym ryzykiem. Jest to bowiem orzeczenie w jednostkowej sprawie, w dodatku nieprawomocne. Ewentualna kontrola może więc zakwestionować takie postępowanie.
[srodtytul]Kiedy warto obniżyć amortyzację[/srodtytul]
Podatnicy, którzy nie zamierzają szybko pozbywać się drogiego samochodu osobowego (o wartości początkowej przekraczającej 20 tys. euro), także mogą zaliczyć niemal całą jego wartość do kosztów uzyskania przychodów.
W tym celu muszą obniżyć stawkę amortyzacyjną. Mogą to zrobić przed rozpoczęciem amortyzacji lub od pierwszego miesiąca każdego następnego roku podatkowego. Dzięki takiemu rozwiązaniu można ująć jako koszt większą część wartości początkowej samochodu w momencie jego sprzedaży.
Wynika to z art. 23 ust. 1 pkt 1 ustawy o PIT (art. 16 ust. 1 pkt 1 ustawy o CIT). Przepis ten mówi, że nie uważa się za koszty uzyskania przychodów wydatków na:
a) nabycie gruntów lub prawa wieczystego użytkowania gruntów, z wyjątkiem opłat za wieczyste użytkowanie gruntów,
b) nabycie lub wytworzenie we własnym zakresie innych niż wymienione w lit. a) środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych, w tym również wchodzących w skład nabytego przedsiębiorstwa lub jego zorganizowanych części,
c) ulepszenie środków trwałych, które zgodnie z art. 22g ust. 17 ustawy o PIT (art. 16g ust. 13 ustawy o CIT) powiększają wartość środków trwałych, stanowiącą podstawę naliczania odpisów amortyzacyjnych
Wydatki te pomniejszone o sumę odpisów amortyzacyjnych (także tych, które nie są kosztami uzyskania przychodów) są jednak kosztem podatkowym przy określaniu dochodu z odpłatnego zbycia. Oznacza to, że koszty są wyższe, jeśli odpisy amortyzacyjne były dokonywane według obniżonej stawki.
Warto podkreślić, że organy podatkowe akceptują możliwość dowolnego obniżania stawki stosowanej przy amortyzacji liniowej. Potwierdzają to liczne [b]interpretacje indywidualne, np. Izby Skarbowej w Bydgoszczy z 5 maja 2008 r. (ITPB3/423-125/08/AW).[/b]
Z pytaniem zwróciła się spółka, która posiada środki trwałe amortyzowane metodą liniową przy zastosowaniu stawek określonych w wykazie stanowiącym załącznik do ustawy o CIT. Izba zgodziła się, że może ona do poszczególnych środków trwałych znajdujących się w ewidencji obniżyć stawkę nawet do poziomu 0,1 proc.
Podkreśliła, że możliwość ta nie jest uwarunkowana wystąpieniem jakichkolwiek okoliczności. Taką decyzję podejmuje podatnik. W kolejnych latach podatkowych ma on prawo do podwyższenia uprzednio obniżonej stawki amortyzacyjnej, jednakże tylko w granicach wyznaczonych stawką wynikającą z wykazu.
Obniżenie stawki dla drogiego samochodu osobowego jest więc obarczone mniejszym ryzykiem niż zastosowanie się do [b]wyroku WSA w Poznaniu z 9 grudnia 2009 r[/b]. Najkorzystniejsze jednak jest zaliczanie do kosztów całości odpisów w początkowym okresie amortyzacji i obniżenie stawki tuż przed przekroczeniem przez sumę odpisów limitu 20 tys. euro (z uwzględnieniem, że można to zrobić od kolejnego roku podatkowego).
[srodtytul]JAK SZYBKO ZAMORTYZOWAĆ SAMOCHÓD[/srodtytul]
[b]Firma, która kupuje samochód osobowy, nie może go jednorazowo zamortyzować. Nie znaczy to jednak, że zawsze musi naliczać odpisy aż przez pięć lat[/b]
Zgodnie z przepisami o podatku dochodowym podstawowa stawka amortyzacyjna dla samochodów to 20 proc. W stosunku do aut, które spełniają definicję samochodu osobowego w rozumieniu ustawy o PIT lub ustawy o CIT (a więc także popularnych pojazdów z kratką), przepisy nie przewidują zbyt wielu sposobów skrócenia okresu zaliczania wartości samochodu do kosztów uzyskania przychodów. Pewne możliwości jednak istnieją.
[srodtytul]Używane środki trwałe[/srodtytul]
Do samochodów osobowych można stosować indywidualną stawkę przewidzianą dla używanych środków trwałych. Trzeba tylko pamiętać, że obowiązująca w podatku dochodowym definicja używanych środków trwałych ustanawia inne kryteria niż określone w ustawie o VAT dla towarów używanych.
Aby zastosować indywidualną stawkę amortyzacyjną, podatnik musi potrafić udowodnić, że środek trwały przed nabyciem był wykorzystywany co najmniej przez sześć miesięcy. Oznacza to, że wykupiony po dwuletnim leasingu samochód jest używanym środkiem trwałym.
Skoro tak, to podatnik może zamortyzować go metodą liniową w dwa i pół roku, czyli przy zastosowaniu 40-proc. stawki. Wynika to z art. 22j ust. 1 pkt 2 ustawy o PIT oraz art. 16j ust. 1 pkt 2 ustawy o CIT.
[srodtytul]Ulepszone środki trwałe[/srodtytul]
Taką samą stawkę można zastosować do ulepszonych środków trwałych. W stosunku do samochodów taka sytuacja nie występuje jednak zbyt często. Uznaje się je bowiem za używane, jeżeli przed wprowadzeniem do ewidencji wydatki poniesione przez podatnika na ulepszenie stanowiły co najmniej 20 proc. wartości początkowej.
[srodtytul]Intensywne używanie[/srodtytul]
Zgodnie z art. 22i ust. 2 pkt 2 ustawy o PIT dla maszyn, urządzeń i środków transportu (z wyjątkiem morskiego taboru pływającego) używanych bardziej intensywnie w stosunku do warunków przeciętnych albo wymagających szczególnej sprawności technicznej podatnicy mogą przewidziane w wykazie stawki podwyższać przy zastosowaniu współczynników nie wyższych niż 1,4.
Objaśnienia do wykazu stawek wskazują, że przez maszyny, urządzenia i środki transportu wymagające szczególnej sprawności technicznej rozumie się te, które używane są w pracy na trzy zmiany, mimo że nie działają ze swej istoty w ruchu ciągłym, używane w warunkach terenowych, w warunkach leśnych, pod ziemią lub innych wskazujących na bardziej intensywne zużycie.
Możliwość przyspieszenia amortyzacji dotyczy tylko okresu, kiedy spełnione były zawarte w tym przepisie kryteria. W razie wystąpienia bądź ustania warunków uzasadniających podwyższenie stawek zmieniają się one od miesiąca następnego po miesiącu, w którym zaistniały okoliczności je uzasadniające.
Takie same zasady obowiązują również firmy rozliczające się na podstawie ustawy o CIT.
Pozostaje jednak pytanie, kiedy w praktyce fiskus akceptuje przyspieszenie amortyzacji przy zastosowaniu współczynnika 1,4.
[srodtytul]Nauka jazdy[/srodtytul]
Problemem tym zajmowała się m.in. I[b]zba Skarbowa w Poznaniu w interpretacji z 30 marca 2009 r. (ILPB1/415-52/09-2/AA).[/b]
Z pytaniem zwróciła się firma, która prowadzi działalność polegającą na wynajmie samochodów osobowych dla szkoły nauki jazdy. Izba zgodziła się, że w takiej sytuacji są podstawy do skrócenia okresu amortyzacji.
To dlatego że auta użytkowane są bardziej intensywnie w stosunku do warunków przeciętnych. Roczne przebiegi samochodów wynoszą bowiem ok. 60 – 70 tys. km. Trzeba także wziąć pod uwagę, że są eksploatowane przede wszystkim w mieście i na placach manewrowych.
Ponadto pojazdy narażone są na usterki związane z nieumiejętnym ich prowadzeniem. Izba wyjaśniła, że wnioskodawca może zastosować stawkę w wysokości 28 proc. (20 proc. x 1,4).
[srodtytul]Pojazd geodety [/srodtytul]
[b]Izba Skarbowa w Bydgoszczy w odpowiedzi z 5 grudnia 2008 r. (ITPB1/415-548/08/PSZ)[/b] rozpatrywała zasady amortyzacji samochodu należącego do geodety. Wnioskodawca wyjaśnił, że specjalizuje się w podziałach nieruchomości.
Dla celów prowadzonej działalności zamierza kupić nowy samochód osobowy za 45 tys. zł. W związku z charakterem usług samochodem przewożone będą kamienie betonowe (punkty graniczne). Ponadto poruszać się on będzie po polach oraz drogach polnych i leśnych, przez co narażony będzie na szybsze zużycie.
Przedsiębiorca spytał, czy może amortyzować samochód metodą liniową przez trzy lata.
Izba odpowiedziała, że nie. Stwierdziła jednak, że podatnik ma prawo zastosować amortyzację liniową przy zastosowaniu stawki podwyższonej współczynnikiem 1,4. To dlatego że z pytania wynika, że samochód będzie używany w warunkach terenowych i leśnych.
W praktyce oznacza to przyjęcie 28-proc. stawki. Minimalny okres amortyzacji wynosi więc trzy lata i siedem miesięcy.
[srodtytul]Dziurawe drogi to nic nadzwyczajnego[/srodtytul]
Nie zawsze fiskus zgadza się na skrócenie okresu amortyzacji. Przykładem interpretacji niekorzystnej dla podatnika jest [b]odpowiedź Izby Skarbowej w Warszawie z 5 grudnia 2007 r. (IPPB1/415-208/07-4/AŻ)[/b]. Z wnioskiem wystąpił przedsiębiorca, który prowadzi agencyjne biuro turystyczne. W związku z tym gromadzi dużo katalogów.
Ze względu na sezonowość sprzedaży oraz zmieniające się promocje i ceny katalogi te szybko przestają być aktualne i trzeba je wywozić na makulaturę. Wnioskodawca podkreślił, że punkty skupu makulatury są położone na uboczu przy bardzo złych drogach, co oznacza, że musi przeciążonym samochodem przewozić niepotrzebne katalogi w bardzo złych warunkach.
Ponadto wnioskodawca wskazał, że biuro ma dwa punkty sprzedaży oddalone od siebie o 80 km, a auto służy do codziennego dojazdu do nich w celu rozliczenia i zabezpieczenia przyjętej gotówki oraz przewozu pracowników.
Zdaniem podatnika oznacza to, że samochód jest używany bardziej intensywnie w stosunku do warunków przeciętnych. Argumenty te nie przekonały jednak izby, która nie zgodziła się ze stanowiskiem podatnika. Poradziła mu, aby znalazł punkt skupu makulatury w lepiej dostępnym miejscu i wywoził ją częściej (dzięki temu nie będzie musiał przeciążać samochodu).
Dodała, że trudno określić, jaki stan drogi uznaje się za zły, bo generalnie nie jest on w Polsce najlepszy. Argumentem za przyspieszeniem amortyzacji nie jest także codzienny dojazd do biur w celu rozliczenia i zabezpieczenia gotówki oraz przewozu pracowników. Jest to bowiem typowe eksploatowanie samochodu.