Nie musi prowadzić ewidencji przebiegu pojazdu i wyliczać limitu kilometrówki tak jak przy najmie. Odliczy też cały czynsz płacony właścicielowi, nawet wtedy gdy auto jest warte więcej niż 20 000 euro.
[srodtytul]Limit na wydatki [/srodtytul]
Przypomnijmy, że jeśli przedsiębiorca używa na potrzeby działalności samochód osobowy, który nie jest środkiem trwałym, to wydatki na jego eksploatację (paliwo, mycie, naprawy) są kosztem tylko do wysokości limitu. Wylicza się go, mnożąc liczbę przejechanych kilometrów (wynikającą z ewidencji przebiegu pojazdu) oraz stawkę za jeden kilometr. Mówi o tym art. 23 ust. 1 pkt 46 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=80474]ustawy o PIT[/link] (art. 16 ust. 1 pkt 51 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=3EC0892953EAF58605FEE453B6E7CBF6?id=115893]ustawy o CIT[/link]).
To ograniczenie będzie miało zastosowanie np. wtedy, gdy wykorzystywane w firmie osobowe auto jest użyczone albo wynajmowane. Łatwiej jest przy leasingu. Jak wynika z art. 23 ust. 3b ustawy o PIT (art. 16 ust. 3b ustawy o CIT) limit nie dotyczy samochodów osobowych używanych na podstawie umowy leasingu. Wydatki na eksploatację mogą więc być kosztem w całości, oczywiście tylko wtedy, gdy pojazd faktycznie jest wykorzystywany na potrzeby działalności.
[srodtytul]Fiskus korzystnie [/srodtytul]