Wszystkie podatki ulegają przedawnieniu. Jednak moment, w którym fiskus nie będzie mógł z tego powodu egzekwować ich przymusowo, może zostać przesunięty w czasie wskutek zawieszenia lub przerwania biegu przedawnienia. Przyczyną przerwania biegu terminu przedawnienia jest w praktyce przede wszystkim zastosowanie środka egzekucyjnego, o którym podatnik został powiadomiony. Powód drugi to ogłoszenie upadłości.
W pierwszym wypadku przerwa kończy się z dniem zastosowania środka egzekucyjnego.
[srodtytul]Po przerwaniu biegnie na nowo[/srodtytul]
Po przerwie rozpoczyna bieg kolejny okres przedawnienia, a więc odpowiednio przedłuża się okres, w którym podatek może być przymusowo ściągnięty. W ten sposób działania poborcy podatkowego mogą spowodować, że podatek czy inna należność, do której mają zastosowanie przepisy ordynacji o przedawnieniu, może – przynajmniej teoretycznie – nie przedawnić się nigdy. Kolejne bowiem wszczęcie postępowania egzekucyjnego i kolejne zastosowanie w nim środka egzekucyjnego, o którym podatnik został zawiadomiony, powoduje taki sam skutek. Znowu bieg przedawnienia zostaje przerwany i od dnia następnego po zastosowaniu środka egzekucyjnego zaczyna ono biec na nowo.
Tak kwestie te normuje art. 70 § 3 ordynacji podatkowej (dalej op). Art. 70 § 5, który nie pozwalał na wielokrotne przerwanie biegu przedawnienia, został wykreślony z dniem 1 września 2005 r. przez [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=178684]nowelizację z 30 czerwca 2005 r. (DzU nr 143, poz. 1199)[/link].