Tak wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie firmy KPMG wśród ponad 500 dyrektorów finansowych z 22 krajów. Przepisy dotyczące VAT są dla nich istotne, gdyż płacą od 200 mln do 1 mld USD rocznie tego podatku.– Nawet w krajach takich jak Wielka Brytania czy Holandia, gdzie przepisy są stosunkowo proste, błędy w rozliczaniu VAT są uznawane za najgroźniejszy czynnik ryzyka gospodarczego. W Polsce dużo bardziej niejasne regulacje powodują, że ryzyko jest jeszcze większe – twierdzi Andrzej Bernatek, doradca podatkowy w firmie KPMG.
– Nasi importerzy wciąż muszą wpłacać VAT na granicy tylko po to, aby odzyskać go po kilku miesiącach. Od czterech lat mówi się o konieczności bezgotówkowego rozliczania takich transakcji – mówi Roman Namysłowski, doradca podatkowy z Ernst & Young.
Do tego dochodzi niezgodność wielu polskich przepisów z prawem Unii Europejskiej, potwierdzonych zresztą przez wyroki sądów. Chodzi m.in. o zasady odliczania VAT od samochodów osobowych i paliwa do nich. W tej sprawie nawet groźba przegranej przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości nie robi wrażenia na fiskusie, który na razie nie zamierza zmieniać przepisów.
66 proc. dyrektorów uważa, że w najbliższych latach największym problemem dla firm będzie VAT
Z rankingu wynika, że za przykład powinniśmy brać Wielką Brytanię, gdzie VAT jest postrzegany jako najbardziej przyjazny.