Tak orzekł WSA w Warszawie w wyroku z 9 maja 2008 r. (III SA/Wa 537/08).
W sporze chodziło o to, kto powinien udowodnić, że wydatki można zakwalifikować jako koszty remontowe zaliczane do kosztów uzyskania przychodu.
Organy podatkowe oraz WSA stanęły na stanowisku, że poniesione przez podatnika wydatki nie były kosztami remontu, lecz wiązały się z pracami adaptacyjnymi. Jako wydatki na ulepszenie środka trwałego mogły być zatem odliczane jedynie w postaci odpisów amortyzacyjnych.
Zdaniem WSA za takim poglądem przemawia to, że spółka nie przedstawiła oprócz faktur żadnych innych dowodów dokumentujących wykonane prace. Co więcej kontrahenci podatnika nie potwierdzili rzeczywistego wykonania robót.
Spółka wniosła skargę kasacyjną. W jej efekcie NSA uchylił zaskarżony wyrok. Stwierdził, że sąd pierwszej instancji dopuścił się naruszenia prawa, akceptując brak przeprowadzenia przez organy podatkowe prawidłowego postępowania dowodowego. Sąd uznał, że organy bezprawnie przerzuciły na podatnika obowiązek udowodnienia charakteru wydatków, co skutkowało naruszeniem przepisów art. 122 i 187 ordynacji podatkowej. Dodał, że organy podatkowe powinny skorzystać z innych dostępnych środków dowodowych, takich jak: przesłuchanie strony lub świadków, dowód z oględzin czy opinii biegłego.