– Po wykupieniu auta z leasingu na prywatne potrzeby można przekazać je w darowiźnie. Najlepiej komuś z najbliższej rodziny. Jeśli obdarowany je sprzeda, nie zapłaci składki zdrowotnej, a gdy zaczeka z transakcją pół roku, nie musi się też przejmować PIT – tłumaczy Radosław Żuk, doradca podatkowy, partner w KZP.
– Widać już, że wśród przedsiębiorców jest spore zainteresowanie takim rozwiązaniem – dodaje Mateusz Sudowski, adwokat w Kancelarii Adwokackiej Jarosława Klimonta.
Co na to fiskus? Ministerstwo Finansów potwierdza, że Polski Ład nie zabrania darowizny wykupionego z leasingu samochodu na rzecz członka rodziny. Przyznaje też, że nie powoduje to żadnych negatywnych skutków w PIT.
A podatek od darowizny? Najbliższa rodzina, tzw. zerowa grupa, np. dzieci albo rodzice, jest z niego zwolniona. Jeśli wartość darowizny nie przekracza 9637 zł, nie trzeba jej zgłaszać fiskusowi. Obowiązki pojawiają się, gdy jest wyższa. Wtedy musi być zgłoszona do urzędu skarbowego. Potrzebny jest do tego formularz SD-Z2. Na jego złożenie obdarowany ma sześć miesięcy od otrzymania darowizny. Chyba że umowę zawarto w formie aktu notarialnego.
Podatek od darowizny może pojawić się, gdy samochód przekażemy osobie z dalszej rodziny albo niespokrewnionej. Dużo zależy od wartości auta. Na przykład darowizna dla koleżanki bądź kolegi jest zwolniona z podatku do 4902 zł.
O opcji przekazania poleasingowego auta w darowiźnie pisaliśmy już w „Rzeczpospolitej” z 30 sierpnia 2021 r., gdy Polski Ład był jeszcze projektem. Od tego czasu przyszło do redakcji w tej sprawie kilka pytań. Czytelnicy obawiają się m.in., czy fiskus nie uzna takiego postępowania za obejście obowiązku wykazania przychodu z działalności.