Teraz urzędnicy znowu zaostrzają kurs. Pokazuje to niedawna interpretacja w sprawie spółki z o.o. świadczącej usługi serwisowe urządzeń przemysłowych. Zatrudnia pracowników, współpracuje też z osobami mającymi własną działalność (są to głównie informatycy). Wszystkim oferuje możliwość zamawiania obiadów i każdemu dopłaca do posiłku 15 zł dziennie. Chce zaliczyć wydatki do kosztów uzyskania przychodów. Argumentuje, że możliwość zakupu tańszego posiłku poprawia atmosferę pracy, a wspólna konsumpcja sprzyja integracji. Zwiększa to motywację zatrudnionych i podnosi ich wydajność. Dzięki temu spółka może liczyć na wyższe przychody z działalności.
Co na to fiskus? Zgodził się na rozliczenie dofinansowania obiadów dla pracowników. Zanegował natomiast dopłaty dla pozostałych osób. Uznał, że są to wydatki na reprezentację (która jest wyłączona z kosztów). Ich celem jest bowiem tworzenie pozytywnego wizerunku spółki wobec podmiotów zewnętrznych.
Te same wydatki
– Okazuje się, że te same wydatki mają dla fiskusa różny cel. Dofinansowanie posiłków pracownikom poprawia ogólną atmosferę i motywuje ich do lepszego wykonywania swoich zadań. Natomiast dopłaty dla współpracowników kreują pozytywny wizerunek spółki. To sztuczny podział i trudno się zgodzić ze stanowiskiem skarbówki – mówi Anna Lewandowska, junior associate w kancelarii Greenberg Traurig. Dodaje, że ostatnia interpretacja nie bierze pod uwagę realiów gospodarczych. – Elastyczny model zatrudnienia jest odpowiedzią na wyzwania współczesnego rynku pracy. W wielu branżach, m.in. w sektorze IT, umowy o współpracy są wygodnym i powszechnie stosowanym rozwiązaniem. I nie ma powodów, aby świadczenia dla współpracowników były gorsze niż dla etatowców – podkreśla Anna Lewandowska.
– W wielu firmach działają duże zespoły, w których są osoby zatrudnione na podstawie różnych umów. Przy tych samych biurkach siedzą pracownicy, zleceniobiorcy czy samozatrudnieni. Z reguły działają wspólnie i są tak samo traktowani przez właściciela firmy. Czy skarbówka chce, aby właściciel sprawdzał przy wydawaniu posiłków, jaką umowę ma konsument? Albo pisał na pudełkach z cateringiem „tylko dla pracowników”? – pyta Tomasz Piekielnik.
– Firmy fundują jedzenie załodze po to, aby efektywniej wykonywała powierzone jej zadania. Wydatki na obiady mają więc związek z przychodem. To powinno decydować o ich rozliczeniu w kosztach. A nie rodzaj umowy – podkreśla Tomasz Piekielnik. Dodaje, że spółka, która wystąpiła o interpretację, doliczała dopłaty do przychodów pracowników. A współpracownikom nie.